03-02-2021, 23:02
(01-02-2021, 20:49)Pan Anatol napisał(a): Oglądanie filmu z lektorem to po prostu odmienna praktyka odbiorcza. Niektórzy lubią oglądać filmy na telewizorze, inni na ekranie projektora, jedni w ciemności, inni przy oświetleniu, jedni z lektorem, inni z napisami, a jeszcze inni w oryginale, itd. itd. Nie widzę powodu, by definiować jakieś ortodoksje w tym temacie
Lektor pełni bardzo ważną rolę w odbiorze filmu czy serialu, i nieważne czy byłaby to animacja czy normalna produkcja aktorska. I mimo iż nie jest tym chcianym i jedynym ,,przedłużeniem" woli reżysera i całego sztabu pracującego nad daną produkcją, które to doświadczamy w danym dziele (napisy i oryginalny kanał dźwięku to zawsze dla kinematografii - w zależności od kraju, języka, kultury etc. - sądzę, najlepsze rozwiązanie, ponieważ kojarzące się z oryginalnością kina: z oglądaniem danego tytułu na sali kinowej), lektor (w tym przypadku polski) i tak jest piekielnie, ba, wręcz w ramy niepojęte, istotny, dla czerpania multum satysfakcji z rozrywki serialowo-filmowej w domowym zaciszu. Zresztą wielu z nas oglądanie czegokolwiek na poważnie - gdy zaczęło rozumieć się czym dany film czy serial przez nas oglądany jest, co i jak on/ono przedstawia - zaczęło, doświadczając jakiegoś tytułu w wersji z polskim lektorem: albo na kasecie VHS, albo poprzez któryś rodzimy kanał telewizyjny. Tomasz Borowiec, Maciej Gudowski, Marek Lelek i inni.... Na tych głosach się wychowałem; tak narodziły się moje: miłość i szacunek do tworów filmowo-serialowych.
