Gieferg napisał:
(…)
Daras daje 10/10. Wnioski niech każdy sobie sam wyciągnie.
Ależ oczywiście, że każdy każdy sam powinien wyciągnąć wnioski. Rada bezcenna.
j.jacek napisał:
...po czym przełożyłem do poczciwego Soniaka z 2009 roku i tu zaskoczenie,wszystko jest ok. Być może i u Darasa jest tak że jego sprzęt nie wyłapuje tej przypadłości.
Bingo! Film obejrzałem na Sony, a że mam taki odtwarzacz, to już wyszło w jednym z pierwszych moich postów na niniejszym forum.
Misfit, do czasu kolejnej projekcji nie zmienię swojej noty. Oczywiście nie muszę się usprawiedliwiać, tym bardziej na tym forum, ale…
1. Był to seans po dłuższej przerwie i usiadłem w fotelu w dobrym nastroju nastawiając się na rozrywkę (pozałatwiałem kilka nurtujących mnie spraw i chwilowo oddycham). Powtórzę - „Szu” dał mi pełną satysfakcję. Po pierwszym podejściu do filmu nie odczułem najmniejszego dyskomfortu.
2. Na marginesie. W projektorach DLP występuje zjawisko „efektu tęczy”. Z recenzji zawodowców wiem, iż moje rzutniki są obarczone właśnie tą wadą. Tyle, że… Tyle, że ja tego najzwyczajniej w świecie nie zauważam. Po prostu.
3. Sprzęty różnie mogą reagować, to raz. Dwa – niekoniecznie musimy gustować w wyłapywaniu tych samych wad.
Pomijając klip, opisz dokładniej jak Ty rozumiesz termin aliasing.
EDIT:
Dla uściślenia – j.jacek korzystając z Sony nie zauważył schodów. Na „schodkowanie krawędzi konturów” raczej jestem czuły (kiedyś o tym pisałem), ale w „Szu” nic mi nie doskwierało. Przejrzę forum, wynotuję czasy i przy kolejnej projekcji popracuję nad tym.
(…)
Daras daje 10/10. Wnioski niech każdy sobie sam wyciągnie.
Ależ oczywiście, że każdy każdy sam powinien wyciągnąć wnioski. Rada bezcenna.
j.jacek napisał:
...po czym przełożyłem do poczciwego Soniaka z 2009 roku i tu zaskoczenie,wszystko jest ok. Być może i u Darasa jest tak że jego sprzęt nie wyłapuje tej przypadłości.
Bingo! Film obejrzałem na Sony, a że mam taki odtwarzacz, to już wyszło w jednym z pierwszych moich postów na niniejszym forum.
Misfit, do czasu kolejnej projekcji nie zmienię swojej noty. Oczywiście nie muszę się usprawiedliwiać, tym bardziej na tym forum, ale…
1. Był to seans po dłuższej przerwie i usiadłem w fotelu w dobrym nastroju nastawiając się na rozrywkę (pozałatwiałem kilka nurtujących mnie spraw i chwilowo oddycham). Powtórzę - „Szu” dał mi pełną satysfakcję. Po pierwszym podejściu do filmu nie odczułem najmniejszego dyskomfortu.
2. Na marginesie. W projektorach DLP występuje zjawisko „efektu tęczy”. Z recenzji zawodowców wiem, iż moje rzutniki są obarczone właśnie tą wadą. Tyle, że… Tyle, że ja tego najzwyczajniej w świecie nie zauważam. Po prostu.
3. Sprzęty różnie mogą reagować, to raz. Dwa – niekoniecznie musimy gustować w wyłapywaniu tych samych wad.
Pomijając klip, opisz dokładniej jak Ty rozumiesz termin aliasing.
EDIT:
Dla uściślenia – j.jacek korzystając z Sony nie zauważył schodów. Na „schodkowanie krawędzi konturów” raczej jestem czuły (kiedyś o tym pisałem), ale w „Szu” nic mi nie doskwierało. Przejrzę forum, wynotuję czasy i przy kolejnej projekcji popracuję nad tym.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
