Z tymi robionymi na zamówienie też trzeba uważać przy praniu. Dwie mi sie już w ten sposób straciły, jedna (DM) została unicestwiona w trybie natychmiastowym, druga (T2) ucierpiała tak, że potem każde kolejne pranie, nawet delikatne, pogarszało jej stan i dzisiaj już ledwo co na niej widać). Trzecia, która trafiła do tego samego prania jakoś przetrwała, choć wygląda teraz na bardziej zjechaną, ale wciąż nadaje się do użytku.
Pozostałe noszę nawet 4-5 lat i wciąż się trzymają.
Pozostałe noszę nawet 4-5 lat i wciąż się trzymają.
