17-07-2021, 19:43
Jak dla mnie to cokolwiek teraz zrobią będzie obarczone bardzo dużym ryzykiem bo widać wyraźnie, że nie ma jasno sprecyzowanego planu co robić. Nawet jak pojawi się duża kasa (w co wątpię) to bez planu pieniążki i marka nie wystarczą. Przekonaliśmy się o tym chociażby przy okazji Hobbita, gdzie Jackson wszedł na plan zdjęciowy filmu którego miał nie kęcić i wyszło jak wyszło. Ja byłbym zadowolony z powrotu ekipy z Chrisem Pinem na czele (nawet bez Antona Yelchina chociaż to bardzo duża strata), ale traz to już chyba mało prwdopodobne...
(17-07-2021, 19:02)fire_caves napisał(a): czywiście mogą już sięgać po aktorów z seriali z puli CBS ale pytanie czy będą chcieli wiązać release kinowy z serialami do tego stopnia i ryzykować zmniejszenie puli zainteresowanych widzów.Raczej niewielu jest takich, co chcieliby zobaczyć Michael Burnham na dużym ekranie, ale Kapitana Christophera Pike'a (w tej roli Anson Mount) i załogę Enterprise w takim składzie jakim widzieliśmy w drugim sezonie "Star Trek Discovery" i mamy zobaczyć w "Star Trek: Strange New Worlds"? Czemy nie... O nich widzowie się upominali.
niespotykanie spokojny człowiek
