17-08-2021, 23:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2021, 23:30 przez Szczepan600.)
Ja trochę nie rozumiem postrzegania generacji tylko przez pryzmat exów. Obecnie ogrywam na ps5 też gry z poprzedniczki i to po prostu jakby odkrywać je na nowo. Szybkie czasy ładowania, klatki, ulepszenia technologiczne robią swoje. Dlatego twierdzić, że nie ma sensu kupować konsoli, bo gry te same... cóż nie przemawia do mnie ani trochę. A jeżeli dołożymy do tego fakt, że... no generacja dopiero startuje i jeszcze niejeden ex przed nami i drugi, że w zasadzie już te Exy istnieją i są naprawdę bez wyjątku świetne (Ratchet, Returnal, Soulsy, Astro) no to mamy bardzo fajne wejście w nowe konsolki, które w zasadzie tylko będą bardziej dominować. I może nawet XSX jest tu lepszym przykładem aniżeli PS5. Microsoft od dawna szykuje nas do innego myślenia o konsoli i pojęcia ekskluzywności tytułów. Xbox to teraz usługa, a konsola to punkt dostępu (innym będzie PC). Więc ich gry, będą raczej zawsze na więcej niż jednej platformie. Co nie znaczy, że XSX traci sens jako właśnie... wygodny punkt dostępu do owej usługi. I jego moc ma znaczenie, bo chociaż w większość gier zagramy też na XOX czy nawet XOS to w zasadzie doświadczenia z rozgrywki mogą się diametralnie różnić. I to już widać to całej masie gier. Dlatego... no czysta moc naszej konsoli/punktu dostępu jest mega ważna przy każdym tytule.
