Pamiętam, że na jakichś screenach z Criteriona była widoczna posteryzacja - tylko czy dotyczyło to też In the Mood for Love ?
Podrzuć jakieś przykładowe kadry to sprawdzę u siebie, również na dołączonym BD.
W każdym razie w trakcie seansu niespecjalnie coś przykuło moją uwagę, z tym zastrzeżeniem, że ja wszystkie HDR10 oglądam z konwersją do DV bo w moim LG OLED ogólnie przejścia tonalne często pozostawiają wiele do życzenia w trybie HDR10.
Niespecjalnie jednak jestem zachwycony z tych dwóch remasterów Wong Kar-Waia jeśli chodzi o wygląd ziarna, wyrazistość obrazu, itd. Jeśli to faktycznie były skany 4K to zdecydowanie nie wygląda mi na to aby negatyw był w użyciu.
Odrębna sprawa jest taka, że o ile w Happy Together gdzieniegdzie można zauważyć korzyści z HDRa jeśli chodzi o ilość detali w jasnych obszarach, tak w In the Mood for Love to jest w praktyce SDR w kontenerze HDR - również pod względem jasności, która chyba nigdy nie przekracza 200 nitów.
Aha - w Happy Together miejscami jest tragedia na UHD m.in. ze strasznie wygładzonym i poprzepalanym obrazem, głównie w początkowych kilku minutach, ale nie tylko. BD też wygląda słabiutko w tych kilku scenach, ale nie aż tak jak na UHD... Nie sądzę też aby to był efekt nadmiernej kompresji obrazu...
Podrzuć jakieś przykładowe kadry to sprawdzę u siebie, również na dołączonym BD.
W każdym razie w trakcie seansu niespecjalnie coś przykuło moją uwagę, z tym zastrzeżeniem, że ja wszystkie HDR10 oglądam z konwersją do DV bo w moim LG OLED ogólnie przejścia tonalne często pozostawiają wiele do życzenia w trybie HDR10.
Niespecjalnie jednak jestem zachwycony z tych dwóch remasterów Wong Kar-Waia jeśli chodzi o wygląd ziarna, wyrazistość obrazu, itd. Jeśli to faktycznie były skany 4K to zdecydowanie nie wygląda mi na to aby negatyw był w użyciu.
Odrębna sprawa jest taka, że o ile w Happy Together gdzieniegdzie można zauważyć korzyści z HDRa jeśli chodzi o ilość detali w jasnych obszarach, tak w In the Mood for Love to jest w praktyce SDR w kontenerze HDR - również pod względem jasności, która chyba nigdy nie przekracza 200 nitów.
Aha - w Happy Together miejscami jest tragedia na UHD m.in. ze strasznie wygładzonym i poprzepalanym obrazem, głównie w początkowych kilku minutach, ale nie tylko. BD też wygląda słabiutko w tych kilku scenach, ale nie aż tak jak na UHD... Nie sądzę też aby to był efekt nadmiernej kompresji obrazu...
