28-01-2022, 17:24
(26-01-2022, 16:24)Gieferg napisał(a): Dokładnie, wyglądają jak miniaturki. Pamiętam coś takiego z seansów Transformers 3 w Imaxie i Johna Cartera.
Na szczęście tylko przez kilka lat wymuszano na widzach oglądanie filmów w 3D w kinie i ostatnim na jakim byłem był Winter Soldier
Tak, wymuszanie i przede wszystkim kiepskie konwersje, zniechęciły bardzo szybko sporą część widowni do 3D.
Ja zawsze byłem entuzjastą 3D i robiłem ponad 100 km do Poznania, żeby oglądać filmy przyrodnicze

To było przed Avatarem.
Później zrobiła się niezła kaszana, bo każdy chciał wykorzystać modę na 3D i coś dla siebie z tego tortu zgarnąć.
Pamiętam jak siedziałem kinie na "Avengers" i zastanawiałem się: po jaką cholerę mam te okulary na nosie?
Przez następne 3 lata unikałem filmów 3D i dopiero seans SW: TFA na nowo rozbudził zainteresowanie.
Marvel po 2015 roku też znacząco podniósł poziom konwersji i gwarantował dobrą zabawę.
Dzisiaj 3D jest dla mnie nadal ciekawostką i chciałbym jak najdłużej mieć możliwość oglądać w ten sposób, choć aktualnie dominuje u mnie UHD i tak już pewnie zostanie
♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
