15-02-2022, 13:17
Również oglądałem Greenland na weekendzie. Liczyłem na dobre kino katastroficzne, dostałem dramat rodzinny z przelatującymi w tle kometami. Przypominał mi trochę "Niemożliwe " z tym gubieniem się i szukaniem. Mimo wszystko nie oceniałbym go tak surowo. Poleciłbym na seans z żoną, raczej jako rozrywka do piwa z kumplami odpada
