17-04-2022, 23:00
(17-04-2022, 22:09)misfit napisał(a): Jeśli masz gwarancję, że płyta w 100% działa i da się zrobić kopię zapasową to w sumie czemu nie...
Widziałem Criteriona w starym i nowym transferze i jak dla mnie nowy lepszy, również jeśli chodzi o kolorki
Gdybym miał pewność, że wyjdzie UHD, lub chociaż Criterion rzuci remastera na BD w indywidualnym wydaniu to zdecydowanie doradzałbym żeby poczekać. Ale w 100% nie mam takiej pewności, więc masz trochę do pogłówkowania .
Jeśli masz gwarancję, że płyta w 100% działa i da się zrobić kopię zapasową to w sumie czemu nie...
Widziałem Criteriona w starym i nowym transferze i jak dla mnie nowy lepszy, również jeśli chodzi o kolorki
Gdybym miał pewność, że wyjdzie UHD, lub chociaż Criterion rzuci remastera na BD w indywidualnym wydaniu to zdecydowanie doradzałbym żeby poczekać. Ale w 100% nie mam takiej pewności, więc masz trochę do pogłówkowania.
EDIT: Tak jak pisałem, moim zdaniem główny mankament Criteriona z 2008 roku to przejaskrawiony obraz. Cierpią na tym detale w jasnych partiach obrazu, czernie oraz kolorki, które nie raz wypadają mocno wyprane. Poniżej kilka przykładów (po lewej Criterion 2008, po prawej Criterion 2021):
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Powyżej zaprezentowałem tylko kroplę w morzu tego co można spotkać w 103 minutach Chungking Express. Nie jest też tak, że te przejaskrawienia i przepalenia obrazu były jakimś twórczym zamysłem - zostały one wprowadzone przede wszystkim w Criterionowym wydaniu Blu-ray z 2008 roku.
Może też kogoś zainteresuje, iż remaster z 2021 w wielu ujęciach przynosi bardziej naturalne kolorki:
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Czasami w starym Criterionie widoczne są pionowe pasy, które potrafią nie znikać z ekranu przez dobrych kilka sekund.
![]()
![]()
Co jeszcze ? W remasterze została poprawiona m.in. stabilizacja obrazu, z reguły zdrowsze jest też ziarno, które w wydaniu z 2008 roku nie raz nosi znamiona "zmrożonego". Ale tego na statycznych screenach nie jestem w stanie Wam ukazać.
Mam nadzieję, że prędzej czy później doczekamy remastera Chungking Express w osobnym wydaniu*. Wielką stratą dla tego filmu byłoby gdyby się tak nie stało, tym bardziej, że nawet stare transfery tego filmu są już od dawna dostępne tylko z drugiej ręki, a tym samym są piekielnie drogie. Wiele osób nie zna tego rewelacyjnego filmu, a zapewne część chciałaby zmienić ten stan rzeczy, ale obecnie mają maksymalnie utrudnione zadanie. Chungking Express zasługuje na zdecydowanie lepsze potraktowanie przez dystrybutorów niż miało to miejsce przez ostatnich kilkanaście lat.
* tak, wiem - jeśli chodzi o remastera to doczekaliśmy się już koreańskiego wydania od Nova Media, ale raz, było ono dostępne do zamówienia przez dosłownie kilka godzin, a dwa - standardowo z wysyłką do Polski było nieprzyzwoicie drogie.
Zapomniałem jeszcze dodać, że w remasterze po raz więcej wybrzmiewa California Dreamin’ (końcowa scena filmu) oraz Dream Lover (56 minuta). Kontrowersja ? Może, ale mi jakoś to nie przeszkadza - wręcz przeciwnie
Poniżej Dream Lover w wykonaniu zjawiskowej Faye Wong (przeróbka The Cranberries - Dreams), dla której Chungking Express był drugim filmem fabularnym w jej karierze filmowej (stary transfer):
Zmianie uległy też creditsy końcowe.
Szacunek, Podziwiam

Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

