03-05-2022, 14:04
Oprócz już opisanych tytułów mam jeszcze "Ace in the Hole" i "One, Two, Three" z Eureki oraz amerykańskie wydanie "Sabriny" (Paramount, bez blokady). Oglądałem je ze dwa lata temu i mogę tylko powiedzieć, że nie zapamiętałem żadnych negatywnych wrażeń co do jakości, więc wszystkie są chyba co najmniej przyzwoite. A obejrzeć każdy z nich na pewno warto.
Natomiast te jego późne filmy, od "Irmy" poczynając, są generalnie znacznie słabsze, strasznie wymęczone i nużące w odbiorze. Dysponując ograniczonym miejscem na półkach, nie wziąłbym ich nawet po kilka funtów od sztuki, może z wyjątkiem "Holmesa". Ale to oczywiście kwestia gustu.
Natomiast te jego późne filmy, od "Irmy" poczynając, są generalnie znacznie słabsze, strasznie wymęczone i nużące w odbiorze. Dysponując ograniczonym miejscem na półkach, nie wziąłbym ich nawet po kilka funtów od sztuki, może z wyjątkiem "Holmesa". Ale to oczywiście kwestia gustu.
