01-12-2022, 11:33
Tak Misfit, w każdym meczu. Pogrążony w kryzysie Meksyk z będącym bez formy Lozano, Saudyjczycy, którzy zdominowali środek pola, a to, że w drugiej połowie mieliśmy więcej szans wynikało z tego, że Arabowie musieli zaryzykować i poszły jakieś kontry. Argentyna co prawda uzbrojona w zdobycie Copy, ale to nie jest zespół na poziomie Francji, Hiszpanii czy Niemców. Bardziej w klimacie Holandii z którą jeszcze nie tak dawno zremisowaliśmy i mimo, że Oni prowadzili grę to jednak były jakieś próby.
Pamiętam tę defensywę z Euro i zwłaszcza mecz ze Szwajcarią gdzie było wydać różnicę klas, ale był w tym jakiś heroizm. Plus jeszcze to, że Łukasz Piszczek to był zawodnik z top 3 na świecie na swojej pozycji, a Kuba mimo, że klasa europejska wskakiwał na wyższy level w kadrze. I tam było widać różnicę. Teraz niestety Cash udowadnia dlaczego gra w takiej Aston Villi a nie np w BvB czy Chelsea.
Forma Lewego jest rzeczywiście słabsza, ale przyczyna tego co się dzieje na boisku leży w środku boiska. Szkoda kontuzji Kuby Modera. Z drugiej strony gdyby był to pewnie kosztem Bielika a nie tego parodysty Krychowiaka. Najbardziej kluczową pozycję we współczesnym futbolu zajmuje u nas tak słaby piłkarz. Przecież defensywny pomocnik jest pulsometrem drużyny. To musi być koleś jeżdżący na dupie, a jednocześnie grający szybko, zaopatrzony w podania prostopadłe do przodu, rozrzucający grę na boki. A my mamy holującego piłkę muła. Wisienką na torcie była wczorajsza próba minięcia Argentynczyka gdy sam się sfaulował. Pierwsza bramka dla Argentyny to nie tylko błąd w bocznej strefie i dopuszczenie do dośrodkowania. To głównie wina środkowych obrońców, którzy byli za blisko bramki. Każdy kto trochę grał w piłkę wie kiedy takie sytuacje następują u obrońców. W sytuacjach gdy pojawia się zmęczenie... przypomne, była 50 minuta meczu.
Piotrek to akurat nie jest dla mnie zła wiadomość. Pamiętam mistrzostwa w Meksyku i pamiętam mecz z Brazylią i słynne samolociki Careki. I pamiętam te 0:4, ale Polacy naprawdę zagrali solidny mecz. A 48 drużyn to chyba dobra wiadomość dla fanów Polski, bo znowu jest szansa, że się załapią. Mniej dobra dla fanów jakościowego futbolu. No ale w Fifie chodzi o kasę.
Z jednej strony chciałbym żeby Papszun dokończył swoje dzieło w Częstochowie, z drugiej strony to co Koleś robi na płaszczyźnie taktycznej sprawia, że to jedyny dobry wybór na tę chwilę. Co prawda nie miałby Ivi Lopeza, ale przeciez grający w Napoli Zieliński chyba swobodnie poradziłby sobie w takiej koncepcji.
Pamiętam tę defensywę z Euro i zwłaszcza mecz ze Szwajcarią gdzie było wydać różnicę klas, ale był w tym jakiś heroizm. Plus jeszcze to, że Łukasz Piszczek to był zawodnik z top 3 na świecie na swojej pozycji, a Kuba mimo, że klasa europejska wskakiwał na wyższy level w kadrze. I tam było widać różnicę. Teraz niestety Cash udowadnia dlaczego gra w takiej Aston Villi a nie np w BvB czy Chelsea.
Forma Lewego jest rzeczywiście słabsza, ale przyczyna tego co się dzieje na boisku leży w środku boiska. Szkoda kontuzji Kuby Modera. Z drugiej strony gdyby był to pewnie kosztem Bielika a nie tego parodysty Krychowiaka. Najbardziej kluczową pozycję we współczesnym futbolu zajmuje u nas tak słaby piłkarz. Przecież defensywny pomocnik jest pulsometrem drużyny. To musi być koleś jeżdżący na dupie, a jednocześnie grający szybko, zaopatrzony w podania prostopadłe do przodu, rozrzucający grę na boki. A my mamy holującego piłkę muła. Wisienką na torcie była wczorajsza próba minięcia Argentynczyka gdy sam się sfaulował. Pierwsza bramka dla Argentyny to nie tylko błąd w bocznej strefie i dopuszczenie do dośrodkowania. To głównie wina środkowych obrońców, którzy byli za blisko bramki. Każdy kto trochę grał w piłkę wie kiedy takie sytuacje następują u obrońców. W sytuacjach gdy pojawia się zmęczenie... przypomne, była 50 minuta meczu.
Piotrek to akurat nie jest dla mnie zła wiadomość. Pamiętam mistrzostwa w Meksyku i pamiętam mecz z Brazylią i słynne samolociki Careki. I pamiętam te 0:4, ale Polacy naprawdę zagrali solidny mecz. A 48 drużyn to chyba dobra wiadomość dla fanów Polski, bo znowu jest szansa, że się załapią. Mniej dobra dla fanów jakościowego futbolu. No ale w Fifie chodzi o kasę.
Z jednej strony chciałbym żeby Papszun dokończył swoje dzieło w Częstochowie, z drugiej strony to co Koleś robi na płaszczyźnie taktycznej sprawia, że to jedyny dobry wybór na tę chwilę. Co prawda nie miałby Ivi Lopeza, ale przeciez grający w Napoli Zieliński chyba swobodnie poradziłby sobie w takiej koncepcji.
