15-12-2022, 08:38
No cóż... Pierdol się Jamesie Gunnie, pierdol się Peterze Safranie, pierdol się przyszłe DCU. Można mydlić oczy fanom jak to robią porządki dla większego dobra i większej historii, ale to, że Henry na życzenie studia ogłasza swój powrót do roli Supermana aby kilka tygodni później musieć się z tego wycofać idealnie obrazuje jaki tam panuje chaos i niepewność. Jeśli nawet gwiazdy grające główne skrzypce w tym świecie nie mogą być pewne swojego stanowiska, czemu ja - fan i widz - miałbym w jakikolwiek sposób im zaufać?
Bardzo chciałem zobaczyć Keatona na dużym ekranie, ale w tej sytuacji jestem zmuszony przedłużyć swoją politykę nie chodzenia na filmy DCU do kin i nie wydawania na nie nawet grosza do momentu kiedy James Gunn i Peter Safran nie zostaną zwolnieni, a Cavill nie wróci do bycia Supermanem (czyli zapewne ostatecznie). Życzę im, aby przyszłe projekty DC osiągnęły sukcesy porównywalne do Black Adama, Birds of Prey, WW84, The Suicide Squad i kinowego JL, czyli aby Warner nadal musiał prosić swoje księgowe aby tworzyły fejkowe tabelki jak to niby na nich zarobili, które później przesyłają do Deadline.
Bardzo chciałem zobaczyć Keatona na dużym ekranie, ale w tej sytuacji jestem zmuszony przedłużyć swoją politykę nie chodzenia na filmy DCU do kin i nie wydawania na nie nawet grosza do momentu kiedy James Gunn i Peter Safran nie zostaną zwolnieni, a Cavill nie wróci do bycia Supermanem (czyli zapewne ostatecznie). Życzę im, aby przyszłe projekty DC osiągnęły sukcesy porównywalne do Black Adama, Birds of Prey, WW84, The Suicide Squad i kinowego JL, czyli aby Warner nadal musiał prosić swoje księgowe aby tworzyły fejkowe tabelki jak to niby na nich zarobili, które później przesyłają do Deadline.
