Wczoraj po kilkunastu latach od zakupu polskiego wydania BD miałem chęć odświeżyć sobie Traffic Soderbergha. Niestety wyłączyłem film po piętnastu minutach... jakość obrazu jest tragiczna. Rozumiem film jest specyficznie nakręcony z naciskiem na celowe przepalenia i sprane kolory jak w Szeregowcu Ryanie i paradokumentalne sekwencje w Meksyku, ale to co tu zobaczyłem strasznie mnie odrzuciło. Już na samym otwarciu w Meksyku obraz w dolnej partii obrazu jest jakby naciągnięty i drży ( tak jakby końcówka kliszy filmowej została źle nałożona na skaner) nawet plansza tytułowa filmu nie jest wstanie wyraźnie się wyświetlić, co zgrozo towarzyszy temu nieustannie przewijający się syf z kliszy filmowej. Sekwencje w Meksyku wyglądają tu jak żółta nie oglądalna okraszona w syfie filmowym kupa. Transfer na pewno nie należy do tego o niebo lepszego od Criteriona lub Universala, co widać na niżej załączonych screenach:
http://www.dvdbeaver.com/FILM/DVDReviews20/traffic_dvd_review.htm
Tak więc tego wydanie do śmietnika lub odsprzedania na allegro niż na jakiekolwiek oglądanie.
http://www.dvdbeaver.com/FILM/DVDReviews20/traffic_dvd_review.htm
Tak więc tego wydanie do śmietnika lub odsprzedania na allegro niż na jakiekolwiek oglądanie.
Unboxing >> YouTube

