Bardzo bym chciał, żeby taka forma wywierania presji była choćby odrobinę skuteczna, jednak tak jak fire_caves napisał, tutaj liczy się zarobek. Jeśli firma nie dostrzeże potencjalnego zysku to nici z tego wszystkiego. Tutaj musiałby być bardzo duży odzew ze strony ludzi, którym zależy na nośnikach z polską wersją językową, a których niestety jest coraz mniej. Mimo, że tli się jeszcze we mnie iskierka nadziei, iż kiedyś zmieni się sytuacja na rynku, to jest to już iskierka wręcz mikroskopijna. Staram się wyzbyć złudzeń. Żeby nastąpiły zmiany musi zmienić się powszechny odbiorca, a na to moim zdaniem nie ma co liczyć.
Może istotnie całkowite przemodelowanie rynku coś by tutaj zmieniło. Nakłady w dużo mniejszej ilości nastawione na kolekcjonera, a nie powszechnego odbiorcę... nie wiem...
Może istotnie całkowite przemodelowanie rynku coś by tutaj zmieniło. Nakłady w dużo mniejszej ilości nastawione na kolekcjonera, a nie powszechnego odbiorcę... nie wiem...
