13-03-2023, 09:27
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-03-2023, 09:27 przez fire_caves.)
(13-03-2023, 09:07)Razim napisał(a): Nie mam możliwości działania w mediach społecznościowych, gdyż jestem po prostu zbyt stary, ale wiem, że na forum siedzi bardzo wielu zacnych ludzi młodego i średniego pokolenia.Weźcie się i zróbcie.
(13-03-2023, 08:41)Razim napisał(a): są w stanie wydawać rozliczne kolekcjonerskie edycje różnych filmów (np. Gutek), które by mogły znaleźć klientów nie tylko w PolsceGdzie chcesz szukać rynków? Niemcy i wspomniane Czechy sobie radzą i nie potrzebują pomocy. Rosja? Białoruś? Ukraina?

(13-03-2023, 08:41)Razim napisał(a): Najlepiej jest tylko narzekać i psioczyć, że czegoś brakuje lub nie można czegoś zakupić.Ja nie narzekam, radzę sobie, dziękuję.
(13-03-2023, 08:41)Razim napisał(a): rodzimi dystrybutorzy winni to zrozumiećZałożenie, że jesteś mądrzejszy od wszystkich dotąd działających w Polsce dystrybutorów i odkryłeś jakąś niezwykłą nowość w temacie tego czym oni zajmowali się 30 lat jest... śmiałe.
(13-03-2023, 09:25)Razim napisał(a): kiedy porzucimy powszechny w Polsce NIEDASIZM?To porzuć i działaj zamiast pisać na forach internetowych.
Na koniec: podaj proszę recepty na rozwiązanie tych problemów:
1. Sprzedaż filmów na nośnikach spada na całym świecie. Jak ją zahamować ten trend, żeby opłacało się zaczynać biznes?
2. Stosunek udziału DVD do BD i 4K UHD (na całym świecie) wskazuje wyraźnie, że znakomita większość ludzi nie przeszła na nową technologię, gdy się pojawiła 15 lat temu. Jak zachęcić ludzi na przejście na "nową" technologię?
3. Treści rozrywkowe (filmy i seriale) za niewielką opłatą dostarczane są bezpośrednio do TV na żądanie. Jak wyjaśnić ludziom, że realnie niewielki dla przytłaczającej większości odbiorców, skok jakościowy warty jest zwiększonych wydatków, niedogodności (wstawanie z kanapy) i konieczności zagracania kawalerek 25 m2?
4. W dobie inflacji i niepewności ekonomicznej, jak zachęcisz ludzi do zwiększania wydatków na rozrywkę?
Udzielając odpowiedzi na te pytania, najlepiej Galapagosowi czy, heh, Studiu N, przysłużysz się sprawie milion razy więcej niż nawołując do zakładania jakichś petycji. Z całego serca życzę powodzenia.
