18-09-2021, 14:53
(18-09-2021, 07:23)Arbogast napisał(a): Bunuela istotnie uwielbiam, natomiast kino azjatyckie jakoś wydaje mi się zbyt odległe kulturowo i nie bardzo mnie wciąga. Wyjątkiem są niektóre filmy Kurosawy właśnie. Ten zestaw, o który pytasz, to właśnie "Tron we krwi", "Ukryta forteca", "Straż przyboczna" i "Rashomon", czyli cztery najlepsze. Przymierzam się jeszcze do piątego, czyli "Siedmiu samurajów", ale zawsze jakoś obsuwają się na liście zakupów.
No ja akurat nie szaleję za "Tronem..." i "Rashomonem", ale "Siedmiu samurajów" zobaczyłem sobie ostatnio już po raz piąty i zdecydowanie warto zakupić.
Brytyjskie wydanie może nie jest najlepsze jakościowo, ale oglądalne - najlepszy w tej chwili jest Criterion amerykański, ale to chyba wyszłoby drogo obecnie. Wiem, że Kurosawa przede wszystkim kojarzy się z kinem samurajskim, ale świetne są też jego filmy współczesne - "Pijany anioł", "Zbłąkany pies", "Niebo i piekło", "Zły śpi spokojnie", (trochę mniej współczesny) "Rudobrody"... W tej chwili te dwa pierwsze, a także "Sanjuro" - sequel do "Straży przybocznej" - można kupić na DVDmax za jedyne dziesięć złotych za film - za tę cenę wydaje mi się, że warto spróbować.
Tym bardziej, że to filmy oparte na konwencjach amerykańskiego noir (i może trochę włoskiego neorealizmu), więc nawet jeśli kino azjatyckie generalnie wydaje Ci się zbyt odległe kulturowo, to te filmy mimo wszystko powinny podejść - to taka moja osobista rekomendacja.
(18-09-2021, 07:23)Arbogast napisał(a): Wajdę faktycznie nabyłem okazyjnie i zachwycony tymi wydaniami nie jestem. O ile pamiętam, to "Kronika wypadków miłosnych" jest wręcz w formacie 4:3 (podobnie jak "Dreszcze").
No "Kronika..." faktycznie nie wygląda za dobrze, przy czym to kwestia kiepskiej rekonstrukcji; "Bez znieczulenia" już bardziej kompetentnie się prezentuje. Jeśli chodzi o te wydania Wajdy, to parę jednak zasługuje na zakup na Blu-ray, oczywiście pod warunkiem, że lubi się te filmy. Np. moje ulubione "Popioły" czy "Wszystko na sprzedaż", a także "Danton" i "Korczak" mają całkiem porządną jakość obrazu.
(18-09-2021, 07:23)Arbogast napisał(a): Dzięki za podpowiedź co do "Garsoniery". Cenię wysoko, jak większość Wildera zresztą. Jeśli Arrow wydał to w wyraźnie lepszej jakości (zapewne ten sam transfer co w Criterionie?), faktycznie trzeba będzie sobie sprezentować na kolejnej wyprzedaży sezonowej.
Nie wydaje mi się, żeby Criterion wydał "Garsonierę", być może masz na myśli właśnie wydanie Arrow, które wyszło też w USA. Poniżej można sobie porównać Arrow z MGM:
https://caps-a-holic.com/c.php?go=1&a=0&d1=11359&d2=11360&s1=111747&s2=111759&i=0&l=0
Czasem różnice są mniejsze, a czasem większe, ale jednak Arrow zawsze wygląda lepiej, obraz jest mniej kontrastowy i bardziej szczegółowy. A jeszcze jak trafi się w przecenie, to nie trzeba się zbyt wiele zastanawiać.
