Ja oglądałem wersję z 5.1 i nie zanotowałem żadnych problemów. Ten film zawsze miał dziwne synchro i głosy aktorów ewidentnie odstają od tła planu (tak jakby stali w marnej budce w postprodukcji z najtańszym mikrofonem w ręku). Mono nie próbowałem, ale z tego, co piszą ludzie, tam jest to najbardziej odczuwalne. Sam film wygląda obłędnie w oryginalnym kinowym aspekcie. Wizualia zachwycają: zbroje, magia i mit rycerzy Okrągłego Stołu biją z ekranu jak nigdy dotąd. Nie wiem czemu, ale gdy na ekranie pojawia się syneczek Morgany w złotej zbroi, zawsze czułem wielki niepokój, a tutaj w 4K i HDR jest to mocno spotęgowane. Excalibur trwa prawie trzy godziny, które są praktycznie nieodczuwalne. To zdecydowanie najlepsza wizytówka twórczości Boormana w najczystszej postaci. Na dodatki muszę jeszcze zorganizować sobie czas, bo jest tego tyle, że trudno będzie to ogarnąć za jednym posiedzeniem.
PS. Aż strach się bać, jak Arrow weźmie się za równie wizualną perełkę rodem z tripu na kwasie, zwaną Zardoz. >>
PS. Aż strach się bać, jak Arrow weźmie się za równie wizualną perełkę rodem z tripu na kwasie, zwaną Zardoz. >>
Unboxing >> YouTube
