16-01-2026, 12:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-01-2026, 12:45 przez Ash-9001.)
Grudzień 2025 (i początek Stycznia 2026).
Wrzucam, żeby sobie nie zrobić dużych zaległości w uaktualnianiu kolekcji, ale nie mam czasu się jeszcze rozpisywać.
Remont się skończył, powoli zaczynam nadrabiać zaległości. Z poprzedniego udejtu chciałem na szybko wyróżnić In the Mouth of Madness - Obrazek jest 5/5 - referencja
Escape from New York (1981) - ciułam powoli kolekcję Carpentera Obejrzałem to wydanie i szczerze to jakiegoś dużego szału na mnie nie zrobiło. Ale to też raczej kwestia tego, jak ten film jest nakręcony, totalny mrok żeby nie było widać, że nie kręcili w NY Ale matte paint'y Camerona wyglądają bardzo efektownie. Obrazek 4.8/5 Ballerina (2025) - nie obejrzane. The Maze Runner Trilogy (2014-2018) - Moja ulubiona trylogia z tych młodzieżowych post-apo jakie kręcono na fali Hunger Games. Mogę te filmy oglądać raz w roku i mi się nie znudzą Oglądało mi się świetnie. Po płytach widać, że to wczesne wydania z początku formatu, ale obrazek daje radę. Jedynka wygląda na 4.8/5. Dwójka (moja ulubiona część) ma momentami podniesione czernie, więc dam 4.7/5. I trójka prawie idealnie 4.9/5. Evil Dead (2013) - remejki już mam a oryginalnej trylogii nadal nie kupiłem Jeszcze nie obejrzane. Faraon (1966) - wspieram PL, nie obejrzane. A Few Good Men (1992) - Oczywiście tragiczna śmierć Reiner'a musiała mi przypomnieć jak dużo świetnych filmów zrobił i że wypada je dodać do kolekcji. Nie obejrzane. When Harry Met Sally (1989) - Nie obejrzane. Warfare (2025) - tu chyba zjebałem po całości, bo z tego co widzę na pudełku to nie ma ani Dolby Vision ani Atmosa... Przynajmniej cena był dobra. Nie obejrzane jeszcze.
Anakonda (1997) - Dla mnie klasyk gatunku Film na UHD wygląda wręcz za dobrze Nigdy go nie oglądałem w lepszej jakości niż DVD albo TV, wiec byłem w szoku jak ładnie wygląda. 5/5 I Know What You Did Last Summer (2025) - Uzupełninie kolekcji I Know... W kinie byłem trochę sceptyczny po seansie, ale teraz po powtórce w domu jestem bardziej na tak. Jakoś mi lepiej ta historia podeszła za drugim razem. Co do obrazka to jak dla mnie przesadzili ze zjechaniem jasności. W scenach, które się dzieją w dzień jest poczucie, że trochę za mrocznie. Ale ostrość jest żyleta i kolorki spoko. 4.9/5 Possession (1981) - nie obejrzane. Re-Animator (1985) - Klasyk, ale chyba miałem gorszy dzień bo coś nie byłem w pełni zadowolony po seansie. 4.9/5 Outland (1981) - Chciałbym się tak starzeć jak Connery, taki miałem wniosek po seansie Sam film no cudo, można się wręcz zanurzyć w tej genialnej scenografii. 5/5 City on Fire (1987) - To był blind buy i na szczęście udany, bo film mi się bardzo podobał. Po seansie stwierdziłem, że Point Break i pierwszy Fast & Furious trochę zżynał z tego filmu O Tarantino nawet nie wspominam Obrazek 4.9/5 The Apartment (1960) - kolekcja Oscarowców rośnie Jeszcze nie obejrzane. Ghost in the Shell (1995) - Akirę mam w steelu to tutaj tez musiałem kupić stal Co prawda obrazek mnie lekko rozczarował, ale trudno, ważne, że klasyk na półce jest 4.6/5
No i na koniec perła Obejrzałem na razie tylko jedynkę. Seans był udany, bo się prawie poryczałem Albo mi kryzys wieku średniego wjeżdża na pełnej albo to uderzenie nostalgii tak podziałało. Nie wiem, ale na końcu stwierdziłem, że miałem dużo szczęścia, że za dzieciaka takie fajne filmy były i te Żółwie takie spoko były Obrazek 5/5, wyśmienite ziarno
Konkret UP. Po remoncie widać, że wracasz na pełnej
Żółwie ninja,to też i moje młodzieńcze lata… ehhh i ten beztroski klimat, którego już się nie da odtworzyć. Anakonda i Żółwie zrobiły robotę, dodaje do listy zakupowej, chce to poczuć
(16-01-2026, 18:14)Dusia napisał(a): Konkret UP. Po remoncie widać, że wracasz na pełnej
Żółwie ninja,to też i moje młodzieńcze lata… ehhh i ten beztroski klimat, którego już się nie da odtworzyć.
I też magia geniuszu ludzi od Jim'a Henson'a. Jak sobie człowiek uzmysłowi, że to wszystko animatronika, kaskaderzy i klasyczne filmowe triki bez CGI to też się łezka w oku kręci, bo takich filmów to już zupełnie nie robią.
Co do wracania na pełnej, to na pewno będę kontynuował zbieranie ale chyba nie będą to już takie ilości. Coraz częściej się łpię na tym, że jak są te promocje 3 za 50 albo coś podobnego, to nic nie kupuję, bo już mam dużo z tego co zawsze chciałem A ostatnio nawet jak jest w takich promocjach coś ciekawego do ustrzelenia to je pomijam bo wolę dołożyć kaski i kupić jakieś bardziej unikatowe wydanie. Na razie tak przynajmniej mam, zobaczymy czy to podejście się utrzyma, czy mi przejdzie
(16-01-2026, 18:19)HAL 9000 napisał(a): Plus za "Harry und Sally"
No od Reiner'a to bym jeszcze potrzebował Princess Bride, Stand by Me i This Is Spinal Tap. Tego ostatniego nigdy nie widziałem, ale skoro to wydał Criterion to zakładam, że dobry film Ale nie są to priorytety. Ludzie Honoru, Harry und Sally i przede wszystkim Misery Trzy filmy, trzy filary ukazujące wszechstronności tego reżysera są na półce.
(17-01-2026, 00:23)kłapouchy napisał(a): Ja też Anakondę dawno temu w tv oglądałem i dopiero teraz w 4K. Ładnie to wygląda i warto mieć w kolekcji.
O tym zawsze piszę, filmy klasy B, które się znało tylko z VHSa na UHD dostają nowe życie