20-09-2014, 09:20
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-09-2014, 09:36 przez Jaszczomp89.)
Zgadzam się, że ogladanie w 3D strasznie obniża kontrast, obraz jest za ciemny i mdły. Jak dla mnie to tylko taki bajer, ale podobno potrzebny bo w produkcji telewizrów 3D używają lepszych matryc niż w telewizorach bez 3D. W kinie podobała mi się jedynie Grawitacja w IMAX'ie - tam dało się poczuć o co z tym chodzi, natomiast Hobbita ogladało mi się tragicznie - obraz zbyt ciemny i ból głowy po pół godzinie. Natomiast w domu ogladałem Życie PI i też było nawet ok, a w The Amazing Spider-Man wyłączyłem 3D w połowie filmu bo mało było tego 3D w 3D.
