Moja wypowiedź będzie nieco kontrowersyjna...
Zaprzyjaźniony spec od ekonomii powiedział, iż możliwe jest „wymuszenie” określonych wartości wyrażonych w kwotach (wynagrodzenia, ceny itp.) poprzez masowe zachowanie ludzi. Ciekawe w jakim kierunku poszliby wydawcy widząc, że popyt na wydane przez nich krążki oscyluje wokół zera? Zamknięcie interesu, czy obniżka ceny?
Prywatnie bardzo często stosuję pewną „politykę” zakupową... Raczej nie rzucam się na nowości. Cierpliwie, niekiedy naprawdę długo, czekam na okazje. Zatem korzystam ze wszelkich możliwości aby upragniony film kupić taniej (oficjalna obniżka, rabaty / kupony, wyprzedaże itp.).
Potwierdzę wypowiedzi przedmówców: polskie ceny BD w relacji do zarobków są nierzadko masakryczne. Inną sprawą jest fakt, iż bywają one takie z wymienionych na forum powodów.
Zaprzyjaźniony spec od ekonomii powiedział, iż możliwe jest „wymuszenie” określonych wartości wyrażonych w kwotach (wynagrodzenia, ceny itp.) poprzez masowe zachowanie ludzi. Ciekawe w jakim kierunku poszliby wydawcy widząc, że popyt na wydane przez nich krążki oscyluje wokół zera? Zamknięcie interesu, czy obniżka ceny?
Prywatnie bardzo często stosuję pewną „politykę” zakupową... Raczej nie rzucam się na nowości. Cierpliwie, niekiedy naprawdę długo, czekam na okazje. Zatem korzystam ze wszelkich możliwości aby upragniony film kupić taniej (oficjalna obniżka, rabaty / kupony, wyprzedaże itp.).
Potwierdzę wypowiedzi przedmówców: polskie ceny BD w relacji do zarobków są nierzadko masakryczne. Inną sprawą jest fakt, iż bywają one takie z wymienionych na forum powodów.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.

Wtedy wydania schodzą już praktycznie po kosztach, a na premierę mało kto kupuje. Jeśli natomiast ktoś narzeka na brak jakiegoś tytułu na Blu-ray, to zawsze można pomyśleć o czymś w rodzaju crowdfundingu. To może łatwo pokazać, z jakim zainteresowaniem mamy w ogóle do czynienia.
DVD im wystarcza. Choć osobiście i tu jest paradoks, bym się cieszył jakby BD były popularniejsza a dzięki temu DVD z klasykami mogłyby tanieć. Niestety w takim np empiku ciąglę trzymają cenę.
Oczywiście nasze spaniałe wydania raczej się tam nie znajdą, ale zauważ - ludzie od zarania dziejów cechuje ciągota do posiadania / oglądania eksponatów. Ja po prostu nie za bardzo wierzę w wyzwolenie z materii…