Chętnie bym podyskutował, bo gdzieś tam widze, że rozmowa kulturalna i fajna, ale jako, że w ciągu kilku dni powinna się wykluć druga Córka, a i koronawirus i sytuacje z nim związane (nie dość, że człowieka zdołowały, zwłaszcza na poziomie naszej krajowej polityki i róznych zakazów/nakazów) sprawiły, że odpuściłem sobie sieciowe dyskusje. Jednak trochę mogę napisać na szybko, bo sił nie mam dzisiaj na żaden film czy serial.
To nie jest tak, że totalnie się zgadzam z zacytowanym artykułem, ale trochę zniesmacza mnie budowanie swojego bogactwa na modelu znanym z cda czy spotify'aja. A dodatkowo mniejsi gracze pokroju bandcampa pokazali, że można (nawet jeżeli to tylko taka skromna inicjatywa - była chyba zresztą przedłużona):
https://muno.pl/news/bandcamp-wesprze-artystow-w-czasie-pandemii/
Bo Oni są świadomi, że bez Artystów nie byłoby ich. Spoti świetnie się wstrzelił w rynek, ale swój monopol, mam wrażenie, mógłby wykorzystać inaczej.
Co do Zoli to nawet nie jestem jej fanem. Znam, obserwowałem od początku jest drogę muzyczną, uważam, że jest ok, ale płyt nie kupowałem. Co do jej popularności to trudno mi się odnieść, bo akurat siedzę mocno w muzyce i dla mnie nie jest to ktoś kto tworzy w undergroundzie. Zawsze ją postrzegałem jaka taka bardziej bezkompromisową i mroczną Florence Welch. Warto tez wspomnieć, że jest to przecież flagowa Artystka wytwórni Sacred Bones. I tutaj dochodzimy do najzabawniejszej sytuacji, bo Gieferg napisał, że w złym wątku napisałem. Otóż winylowa reedycja Cosia ukazuje się w barwach... Sacred Bones (Ścieżka z Parasite także w ich katalogu). Tak btw to z miesiąc temu (a jakże, na spoti) słuchałem płyty z tej wytwórni autorstwa Caleba Landry'ego Jonesa. Aktora znanego z Twin Peaks, Uciekaj, Trzech Billboardów, Florida Project...
Co do zarzutu Mierzwiaka ciężko mi się odnieść, bo niby pamiętam czas Visions i tego jak sie tą płytą jarałem na poziomie premiery (myślę, że spokojnie top 20 poprzedniej dekady), ale nie wiem jaki był bum. W środowisku w którym sie obracałem niby nie była anonimowa, ale w Polsce raczej niewiele jej muzyki było w radiu (do dzisiaj tak jest). A ilość odsłon wideo jednego z moich ulubionych jej utworów (Oblivion - widze, że teraz 52 miliony, sam kilka razy dziennie męczyłem youtube'a), mogła zwiększać się z rosnącą popularnością Claire.
Widzę, że video do takiego Vessel to "tylko" dwa miliony
Z ciekawostek o Grimes: do dzisiaj w kartonie z pamiątkami (jestem sentymentalny) lezy bilet na odwołany w 2012 roku jej koncert. Szkoda tylko, że Visions okazało się miejscem, do którego Artystka już później nigdy nie trafiła. Łączącym genialne, przebojowe piosenki z popowym, do it yourselfowym mrokiem. Cieszę się, że została ostatnio Mamą (Tatą jest Elon Musk), szkoda tylko, że ta tegoroczna płyta jest bardzo przeciętna. Zresztą ostatni kawałek, który pokochałem całym serduszkiem to REALiTi. A to przeciez 2015 rok. Ale ten akapit to tak z innej beczki.
PS Jakby ktoś chciał to mam na sprzedaż Miss Anthropocene. Za 35zł. Nówkę w folii. Dorzucę Halfaxę za 40zł.
PS2 O i widzę, że świeżo w Sacred Bones ukazała się składanka z coverami Black Sabbath. Jest też ta nieszczęsna Zola. Są i Soft Moon, których miałem przyjemność obejrzeć w 2013 roku w B90 w Gdańsku, jest i Marissa Nadler.
PS3 Odniose się, jak czas da, do tego co napisał Sebas. Bo widzę, że poświęcił swój czas, mimo, że to rzeczywiście tylko przytoczony przeze mnie artykuł kogoś innego.
PS4 To tak na szybko, bo mam wrażenie, że Sebas nie uchwycił sedna cytowanego przeze mnie Artykułu. Tutaj nie chodzi przeciez o niedocenienie jakiejs undergroundowej Artystki. Tutaj chodzi o psucie rynku muzycznego przez spoti oraz o podział zysków. Zresztą sam Autor pewnie nawet nie jest przesadnym fanem małej wzrostem Artystki. No i naprawdę Zola nie jest jakąś niszą (chociaaż popularność level Grimes - jak zauważył Mierzwiak - na poziomie 2020 to nie jest), bo sobie nawet po dalekiej Polsce trasy robi, i założe się, że w nie jednym serialu się pojawiła jej muzyka. O, tak na szybko znalazłem: Teen Wolf, Grey's Anatomy, Vampire Diaries. Także w filmach: Mój Piękny Syn czy Tylko Kochankowie Przeżyją. A entuzjastą jej twórczości jest (nawet ją remiksował) David Lynch.
I nawet fragment występu z 2011 z Warszawy na youtubie znalazłem:
I jeszcze szybkie podsumowanie, żeby nie wyszło, że robię Zoli reklamę. Z pewnego wywiadu z Nią: "Cóż, Polska jest dla mnie bardzo ważna. Chociaż nie jestem Polką, to czuję z Polakami głęboką więź poprzez moje słowiańskie korzenie". Zresztą tak naprawdę Autorowi nie chodziło raczej o Nią. W jej miejsce można byłoby wkleić kogos innego.
To nie jest tak, że totalnie się zgadzam z zacytowanym artykułem, ale trochę zniesmacza mnie budowanie swojego bogactwa na modelu znanym z cda czy spotify'aja. A dodatkowo mniejsi gracze pokroju bandcampa pokazali, że można (nawet jeżeli to tylko taka skromna inicjatywa - była chyba zresztą przedłużona):
https://muno.pl/news/bandcamp-wesprze-artystow-w-czasie-pandemii/
Bo Oni są świadomi, że bez Artystów nie byłoby ich. Spoti świetnie się wstrzelił w rynek, ale swój monopol, mam wrażenie, mógłby wykorzystać inaczej.
Co do Zoli to nawet nie jestem jej fanem. Znam, obserwowałem od początku jest drogę muzyczną, uważam, że jest ok, ale płyt nie kupowałem. Co do jej popularności to trudno mi się odnieść, bo akurat siedzę mocno w muzyce i dla mnie nie jest to ktoś kto tworzy w undergroundzie. Zawsze ją postrzegałem jaka taka bardziej bezkompromisową i mroczną Florence Welch. Warto tez wspomnieć, że jest to przecież flagowa Artystka wytwórni Sacred Bones. I tutaj dochodzimy do najzabawniejszej sytuacji, bo Gieferg napisał, że w złym wątku napisałem. Otóż winylowa reedycja Cosia ukazuje się w barwach... Sacred Bones (Ścieżka z Parasite także w ich katalogu). Tak btw to z miesiąc temu (a jakże, na spoti) słuchałem płyty z tej wytwórni autorstwa Caleba Landry'ego Jonesa. Aktora znanego z Twin Peaks, Uciekaj, Trzech Billboardów, Florida Project...
Co do zarzutu Mierzwiaka ciężko mi się odnieść, bo niby pamiętam czas Visions i tego jak sie tą płytą jarałem na poziomie premiery (myślę, że spokojnie top 20 poprzedniej dekady), ale nie wiem jaki był bum. W środowisku w którym sie obracałem niby nie była anonimowa, ale w Polsce raczej niewiele jej muzyki było w radiu (do dzisiaj tak jest). A ilość odsłon wideo jednego z moich ulubionych jej utworów (Oblivion - widze, że teraz 52 miliony, sam kilka razy dziennie męczyłem youtube'a), mogła zwiększać się z rosnącą popularnością Claire.
Widzę, że video do takiego Vessel to "tylko" dwa miliony
Z ciekawostek o Grimes: do dzisiaj w kartonie z pamiątkami (jestem sentymentalny) lezy bilet na odwołany w 2012 roku jej koncert. Szkoda tylko, że Visions okazało się miejscem, do którego Artystka już później nigdy nie trafiła. Łączącym genialne, przebojowe piosenki z popowym, do it yourselfowym mrokiem. Cieszę się, że została ostatnio Mamą (Tatą jest Elon Musk), szkoda tylko, że ta tegoroczna płyta jest bardzo przeciętna. Zresztą ostatni kawałek, który pokochałem całym serduszkiem to REALiTi. A to przeciez 2015 rok. Ale ten akapit to tak z innej beczki.
PS Jakby ktoś chciał to mam na sprzedaż Miss Anthropocene. Za 35zł. Nówkę w folii. Dorzucę Halfaxę za 40zł.
PS2 O i widzę, że świeżo w Sacred Bones ukazała się składanka z coverami Black Sabbath. Jest też ta nieszczęsna Zola. Są i Soft Moon, których miałem przyjemność obejrzeć w 2013 roku w B90 w Gdańsku, jest i Marissa Nadler.
PS3 Odniose się, jak czas da, do tego co napisał Sebas. Bo widzę, że poświęcił swój czas, mimo, że to rzeczywiście tylko przytoczony przeze mnie artykuł kogoś innego.
PS4 To tak na szybko, bo mam wrażenie, że Sebas nie uchwycił sedna cytowanego przeze mnie Artykułu. Tutaj nie chodzi przeciez o niedocenienie jakiejs undergroundowej Artystki. Tutaj chodzi o psucie rynku muzycznego przez spoti oraz o podział zysków. Zresztą sam Autor pewnie nawet nie jest przesadnym fanem małej wzrostem Artystki. No i naprawdę Zola nie jest jakąś niszą (chociaaż popularność level Grimes - jak zauważył Mierzwiak - na poziomie 2020 to nie jest), bo sobie nawet po dalekiej Polsce trasy robi, i założe się, że w nie jednym serialu się pojawiła jej muzyka. O, tak na szybko znalazłem: Teen Wolf, Grey's Anatomy, Vampire Diaries. Także w filmach: Mój Piękny Syn czy Tylko Kochankowie Przeżyją. A entuzjastą jej twórczości jest (nawet ją remiksował) David Lynch.
I nawet fragment występu z 2011 z Warszawy na youtubie znalazłem:
I jeszcze szybkie podsumowanie, żeby nie wyszło, że robię Zoli reklamę. Z pewnego wywiadu z Nią: "Cóż, Polska jest dla mnie bardzo ważna. Chociaż nie jestem Polką, to czuję z Polakami głęboką więź poprzez moje słowiańskie korzenie". Zresztą tak naprawdę Autorowi nie chodziło raczej o Nią. W jej miejsce można byłoby wkleić kogos innego.
