Cytat: Tutaj chodzi o psucie rynku muzycznego przez spoti oraz o podział zysków.
Ano właśnie. Wolę co jakiś czas zapłacić po 50-60 zeta za płytę którejś ze swoich ulubionych kapel niż płacić po 20 miesięcznie za w sumie nie wiadomo co (i komu).
Za rzeczy których nie potrzebuję stawiać na półce płacić nie zamierzam. Nieważne czy 20 zeta, czy 10, czy 5.

).
I jeszcze mi się nie zdarzyło żebym czegoś tam nie znalazł a moje gusta muzyczne często-gęsto orbitują wokół bardzo niszowych gatunków i twórców, o których mało kto słyszał, jeśli w ogóle (Heilung, Gaupa, Dead Sara, żeby wymienić kilka "bardziej znanych"). Artystów, których lubię wspieram chodząc na ich koncerty (gdzie jeden kosztuje tyle co 4 do 8 płyt przyjmując, że album CD=40zł).