To podobnie jak Twój wpis wpisuje się w nurt ludzi leczących swoje kompleksy i frustracje na forach, zamiast udać się po pomoc do specjalisty
Pół biedy gdyby to pisał ktoś, kto kreował swoją internetową zajebistość starannie dobranymi tytułami (wiem że to absurd XDD), ale to tylko Ethan miłośnik Stranger Things - nudnego tasiemca dla "grażyn"
Co do filmu Mumia, to nie znam, nie widziałem, Grażyny też żadnej nie znam, ale pozdrawiam serdecznie
17-09-2026, 14:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-09-2026, 14:37 przez Ethan.)
HAL jak ktoś to mówił "pierdolisz jakbyś namarzł". Dyskusja o gatunku, który jest mi bliski, ma być niepotrzebny na filmowym forum? Pewnie lepiej wrzucać zdjęcie zakupów setek filmów. Czy to przypadkiem nie jest chory konsumpcjonizm i kompensowanie sobie jakichś braków?
no to dajemy o horrorach. Gatunku, który jest wyeksploatowany z pomysłów trochę jak muzyka metalowa. Zdarzają się perełki pokroju Midsommar, Witch czy innego Lamentu. Moge też mieć serce do jakichś nieudolnych b czy c-klasówek czy uśmiechac się, że pojawi się jakiś Art the Clown, który wszedł do popkultury niczym Freddie Kruger, a przecież podlany jest świetnym, niesmacznym gore'owym sosem. Ale te wszystkie konwencjonalne horrory z dużych i nieco mniejszych wytwórni to gówno. Nawet jak coś się uda jak pierwsza Obecność to oczywiście trzeba to wycisnąć jak cytrynę. A przecież pomniejsi twórcy z mniejszym lub większym powodzeniem potrafią zrobić rzeczy pokroju Bladego Strachu, Coś za mną chodzi, Domu Nocnego czy Piątego Wymiaru. A i popcornowy horror potrafi być świetny vide Zejście, pierwsze Silent Hill, Zniknięcia czy 30 Dni Mroku
Stranger Things to nie poziom Twin Peaks czy Przystanek Alaska, a i tak serial zdecydowanie lepszy niz wszystkie Darki, Stamtąd, Andory czy Derry. Możemy o tym zresztą podyskutować.
(12-09-2026, 10:35)Ethan napisał(a): kino dla grażyn, które "lubią się bac na horrorach"
To nie jest dyskusja, tylko "wysryw" jakiego frustrata.
Ponadto, to tylko filmy i wszelkie próby dowartościowania się tym czy innym tytułem są po prostu żałosne i śmieszne.
Nie zdziwię się, jeżeli najmądrzejszy człowiek na Ziemi lubi oglądać (jeżeli w ogóle) najgłupsze filmy, bo nie musi nic nikomu udowadniać.
(17-09-2026, 14:36)Ethan napisał(a): Czy to przypadkiem nie jest chory konsumpcjonizm i kompensowanie sobie jakichś braków?
Zdecydowanie TAK, już o tym wspominałem w moim Archiwum, ale nie zaszkodzi przypomnieć - już od najmłodszych lat przejawiałem zainteresowanie filmami, a ponura rzeczywistość końca PRL-u temu bardzo sprzyjała.
Niestety dość długo nie mogłem realizować swoich zainteresowań w takim stopniu jak chciałbym i musiałem "kolekcjonować" filmy w taki sposób:
Zawsze sobie powtarzałem że jak będę stary to nadgonię temat i jestem wierny temu postanowieniu
Warto spełniać marzenia - gorąco polecam, to zdrowe, nie ma tu nic chorobowego
Mam wiele innych, ważniejszych zainteresowań, a jedyny problem to czas, którego jest wiecznie mało
(12-09-2026, 14:30)Mefisto napisał(a): Jak można nie znać Grażyny?
To konkluzja z tymi grazynami. Uwazam, ze trafna. I nic bym w niej nie zmienil. Frustracji we mnie niewiele, ale widze, ze Ciebie to dotknelo. O filmach jest ponizej. W nastepnym poscie. Zachecam do dyskusji. No i przynajmniej wypowiadam sie o filmach, ktore widzialem. Ich jakosc jest marna, ale jest na to odbiorca i wytwornia nie musi sie starac.
To nie jest temat o horrorach, to po pierwsze.
Po drugie, jak już wspomniałem, nie znam filmu, więc się nie wypowiadam. Całkiem możliwe że jest kiepski, zwłaszcza dla kogoś kto ogląda setki horrorów. Ja za tym gatunkiem nie przepadam, więc raczej po to nie sięgnę.
To co mnie boli czy zabolało, to jak przeczytałem "januszowy" tekst o "grażynach" czyli takie "przyganiał kocioł garnkowi”.
Grazyna jako figura memiczna raczej niewiele ma wspolnego z januszowaniem. Raczej jest dissem na wspolczesna rozrywke. Na to, ze wspolczesne kino stara sie "przypodobac" widzowi, a wizje rezyserow sa czesto stopowane przez producentow. Oczywiscie mozna przemilczec, ale ogladam z Zoną jako odmozdzacze piatkowe i coraz rzadziej trafia sie w tym gatunlu cos wartego uwagi.