17-06-2019, 12:40
(17-06-2019, 09:25)Gieferg napisał(a): Druga fotka z finalnego podejścia na Wołowiec, po którym ekipa ledwo się doczołgała do samochodów, a ja się nabawiłem makabrycznych odcisków (pierwsze wyjście w nowych butach)...
Ha, ja swój debiut zaliczyłem w tenisówkach. Czujesz to? Taki mały spontan. Nie byłem osamotnionym ekscentrykiem. Widziałem „dzidzie”, które nazbyt daleko odeszły od stacji kolejki linowej. W szpilkach.
Trochę Ci zazdroszczę. Chyba po kilku latach przerwy pojadę w te wakacje do Zakopca.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
