12-11-2014, 09:38
Mnie się Interstellar podobał, więcej powiem: wg mnie dawno nie było w kinach tak porządnego sci-fi. Film można uznać za jeden duży ukłon w stronę "Odysei kosmicznej", ale to zdecydowanie nie jest wada.
Na tle ostatnich kosmicznych kaszanek (Grawitacja, W ciemność Star Trek) Interstellar może uchodzić za wybitny.
3 godziny mijają prawie niezauważenie, muzyka to Zimmer ale jakby jednak nie Zimmer
a w przestrzeni kosmicznej nie ma dźwięku.
Film podobał mi się na tyle, że nie tylko kupię go, jak już się ukaże fizycznie, ale rozważam ponowną wycieczkę do kina.
A przy okazji: ktoś wie, dlaczego film nie dorobił się polskiego tytułu?
Na tle ostatnich kosmicznych kaszanek (Grawitacja, W ciemność Star Trek) Interstellar może uchodzić za wybitny.
3 godziny mijają prawie niezauważenie, muzyka to Zimmer ale jakby jednak nie Zimmer
a w przestrzeni kosmicznej nie ma dźwięku.Film podobał mi się na tyle, że nie tylko kupię go, jak już się ukaże fizycznie, ale rozważam ponowną wycieczkę do kina.
A przy okazji: ktoś wie, dlaczego film nie dorobił się polskiego tytułu?
