30-06-2020, 08:54
(30-06-2020, 07:25)Juby napisał(a): ...sentyment do czegoś z czasów dzieciństwa...Dokładnie tak jest u mnie. X-Files bez lektora: bardzo fajnie. Eh, wspomnienia. Z lektorem: WOOO! SUPER! Znowu mam 15 lat! UFOKI NAS OBSERWUJĄ!! <po obejrzeniu zaczyna guglować "ufo sightings", "conspiracy ufo", żeby przez godzinę oglądać hoaxowe filmiki na youtube>
Ale generalnie lektora toleruję tylko właśnie podczas nostalgicznych tripów w lata dzieciństwa - poza tymi wyjątkami, to tylko oryginalna ścieżka dźwiękowa z czasem tylko włączonymi napisami pl/eng, kiedy bohaterowie lecą slangiem (np. Snatch) albo używają pojęć rzadko spotykanych/używanych w mowie potocznej (np. język prawniczy, ekonomiczny etc., Big Short) przez co mogą mi umknąć detale.
W przypadku filmów nieanglojęzycznych uważam, że z trójcy dubbing-lektor-napisy te ostatnie najmniej ingerują w treść i emocje filmu.
Kino domowe
LG OLED 83 C3
Marantz SR 5015
Klipsch R-620F, R-51M, R-52C, R-41SA
SVS SB-1000
Panasonic DP-UB820
Aktualna kolekcja UHD / BD / DVD
LG OLED 83 C3
Marantz SR 5015
Klipsch R-620F, R-51M, R-52C, R-41SA
SVS SB-1000
Panasonic DP-UB820
Aktualna kolekcja UHD / BD / DVD
