17-04-2021, 09:58
(08-04-2021, 14:26)fire_caves napisał(a): Poza Krystyną Cz., która i tak znana jest głównie jako narrator filmów przyrodniczych, lektorki (?) są, jak się okazuje, odrzucane przez polskich widzów z powodu... przyzwyczajenia:
https://www.ofeminin.pl/swiat-kobiet/to-dla-nas-wazne/nie-tylko-raczek-polacy-nie-chca-sluchac-kobiet-lektorek/pgtyqqt
Ciekawe spostrzeżenia i uwagi forumowiczu; dobrze, że ten problem zaczyna być w centrum coraz intensywniejszego zainteresowania społeczności odbiorców widowisk serialowych i filmowych w Polsce. Przykładowo Krystyna Czubówna, sądzę, jest głosem stworzonym tylko i wyłącznie do opowiadania i kreowania magii filmów dokumentalnych o wąskiej tematyce: dokument przyrodniczy. Jakikolwiek serial, czy film dokumentalny, o innym gatunku, nurcie, którego pani Krystyna jest głosem, cóż, nie da się oglądać - narracja w tym obraz, nie przemawiają do widza. Warto wspomnieć również o pewnej postaci żeńskiej, o naszym rodzimym kobiecym głosie, który świetnie prezentuje się w serialach dokumentalnych w materii/rodzajowości reportażu, dokumentu faktu, często o surowej, przyziemnej tematyce. I ten głos można było spotkać nieraz w produkcji NG Channel pt. "Drugs, Inc.", bodaj również w "DOPE" - serialu narkopodobnym od Netflixa. To głos Justyny Gardzińskiej. Bajka. <3
![[Obrazek: 7631995.6.jpg]](https://fwcdn.pl/fpo/18/30/581830/7631995.6.jpg)
Przykład możliwości lektorki, poniżej:
