07-03-2025, 16:49
Lutrzec - w większości upgrade'y z BD i DVD:
![[Obrazek: qTks78L.jpeg]](https://i.imgur.com/qTks78L.jpeg)
![[Obrazek: 6613oP2.jpeg]](https://i.imgur.com/6613oP2.jpeg)
![[Obrazek: R4inwoy.jpeg]](https://i.imgur.com/R4inwoy.jpeg)
![[Obrazek: MvbMzxe.jpeg]](https://i.imgur.com/MvbMzxe.jpeg)
![[Obrazek: aTBF5lf.jpeg]](https://i.imgur.com/aTBF5lf.jpeg)
![[Obrazek: D2hSoM3.jpeg]](https://i.imgur.com/D2hSoM3.jpeg)
![[Obrazek: 3PvDBl4.jpeg]](https://i.imgur.com/3PvDBl4.jpeg)
![[Obrazek: 1hS5Wbw.jpeg]](https://i.imgur.com/1hS5Wbw.jpeg)
![[Obrazek: JXBP8o2.jpeg]](https://i.imgur.com/JXBP8o2.jpeg)
![[Obrazek: BEAzvSf.jpeg]](https://i.imgur.com/BEAzvSf.jpeg)
Legenda, 13 godzin, Heat oraz Dressed... bez większej rewolucji, w większości ładnie podkręcają to, co dobrze wyglądało już na blu, dodają ostrości i lepiej ogarniają ziarno oraz podbijają kolorki. Ciekawie prezentuje się Heat, które z bezpośrednim porównaniu wygląda jakby obraz był bledszy, ale po całym seansie wychodzi po prostu lepsze odzworowanie czerni i światłocienia, co jest w kontekście tego tytułu niezwykle ważne (inna sprawa, że dopiero teraz wychodzi, jak ciemny jest to film) - tutaj polecam na przykład scenę, w której Neil chowa się w kąt budynku: na blu widać go niemal całego, a wszystko wydaje się delikatnie szarawe, podczas gdy w 4K faktycznie ginie w tym mroku, a wszelkie czernie są soczyste. Mała rzecz, a cieszy. Wydaje mi się też, że trochę mniej inwazyjny jest ten tealowy posmak w kolorystyce względem blu.
Terzo uomo to ponownie sympatyczny slip.
Hitchock doczekał się natomiast świetnego atmosa.
Oczywiście jedna paczka zaginęła w akcji.
![[Obrazek: qTks78L.jpeg]](https://i.imgur.com/qTks78L.jpeg)
![[Obrazek: 6613oP2.jpeg]](https://i.imgur.com/6613oP2.jpeg)
![[Obrazek: R4inwoy.jpeg]](https://i.imgur.com/R4inwoy.jpeg)
![[Obrazek: MvbMzxe.jpeg]](https://i.imgur.com/MvbMzxe.jpeg)
![[Obrazek: aTBF5lf.jpeg]](https://i.imgur.com/aTBF5lf.jpeg)
![[Obrazek: D2hSoM3.jpeg]](https://i.imgur.com/D2hSoM3.jpeg)
![[Obrazek: 3PvDBl4.jpeg]](https://i.imgur.com/3PvDBl4.jpeg)
![[Obrazek: 1hS5Wbw.jpeg]](https://i.imgur.com/1hS5Wbw.jpeg)
![[Obrazek: JXBP8o2.jpeg]](https://i.imgur.com/JXBP8o2.jpeg)
![[Obrazek: BEAzvSf.jpeg]](https://i.imgur.com/BEAzvSf.jpeg)
Legenda, 13 godzin, Heat oraz Dressed... bez większej rewolucji, w większości ładnie podkręcają to, co dobrze wyglądało już na blu, dodają ostrości i lepiej ogarniają ziarno oraz podbijają kolorki. Ciekawie prezentuje się Heat, które z bezpośrednim porównaniu wygląda jakby obraz był bledszy, ale po całym seansie wychodzi po prostu lepsze odzworowanie czerni i światłocienia, co jest w kontekście tego tytułu niezwykle ważne (inna sprawa, że dopiero teraz wychodzi, jak ciemny jest to film) - tutaj polecam na przykład scenę, w której Neil chowa się w kąt budynku: na blu widać go niemal całego, a wszystko wydaje się delikatnie szarawe, podczas gdy w 4K faktycznie ginie w tym mroku, a wszelkie czernie są soczyste. Mała rzecz, a cieszy. Wydaje mi się też, że trochę mniej inwazyjny jest ten tealowy posmak w kolorystyce względem blu.
Terzo uomo to ponownie sympatyczny slip.
Hitchock doczekał się natomiast świetnego atmosa.
Oczywiście jedna paczka zaginęła w akcji.
