No teraz dokładnego czasu nie podam, ale generalnie wychodzi z tego zakonu tylko raz, więc pewnie się zgadza 
A twarz nie była całkowicie niewidoczna, ale generalnie wyróżniały się właściwie tylko oczy i trochę usta - kurczę, może o to właśnie chodziło pod względem artystycznym i ten master po prostu to uszanował?
Generalnie transferek w większości bdb (swoją drogą zastanawiam się, czy nie robiono przy okazji jakichś komputerowych poprawek, bo podwójny Delon wygląda świetnie w porównaniu z wieloma późniejszymi filmami). Ale podczas masteringu musiało być pite jak w jednej sekwencji, bo są sceny, w których - w tym samym czasie - po jednej stronie ekranu niebo jest niebieskie, a po drugiej zielone. Bo turkusowe niebo na początku czy żółty plac w południe idzie jakoś strawić. Szczęśliwie takich momentów grozy jest relatywnie niewiele jak na 2 godziny seansu. A i tak największym grzechem filmu pozostaje genialna decyzja twórców, żeby najważniejsze momenty fabuły przykryć filtrem udającym noc, więc w HDRku dokładnie tak to wygląda: jak bezsensownie zaciemnony obraz. Dramat.

A twarz nie była całkowicie niewidoczna, ale generalnie wyróżniały się właściwie tylko oczy i trochę usta - kurczę, może o to właśnie chodziło pod względem artystycznym i ten master po prostu to uszanował?
(17-03-2026, 16:39)HAL 9000 napisał(a): Jak oceniasz "Zielonego Tulipana"? Nie przeszkadzało Ci to zielsko w wielu scenach?
Generalnie transferek w większości bdb (swoją drogą zastanawiam się, czy nie robiono przy okazji jakichś komputerowych poprawek, bo podwójny Delon wygląda świetnie w porównaniu z wieloma późniejszymi filmami). Ale podczas masteringu musiało być pite jak w jednej sekwencji, bo są sceny, w których - w tym samym czasie - po jednej stronie ekranu niebo jest niebieskie, a po drugiej zielone. Bo turkusowe niebo na początku czy żółty plac w południe idzie jakoś strawić. Szczęśliwie takich momentów grozy jest relatywnie niewiele jak na 2 godziny seansu. A i tak największym grzechem filmu pozostaje genialna decyzja twórców, żeby najważniejsze momenty fabuły przykryć filtrem udającym noc, więc w HDRku dokładnie tak to wygląda: jak bezsensownie zaciemnony obraz. Dramat.
