05-10-2016, 20:58
Recenzje to ciężki kawałek chleba - trzeba mieć nie tylko wiedzę w wyłapywaniu niedoskonałości obrazu/dźwięku, ale też dysponować odpowiednim sprzętem czy pomieszczeniem (to ostatnie odnośnie dźwięku, ale nie tylko) i trzeba jeszcze umieć to wszystko przelać na "papier". A jeśli już się znajdzie taką osobę to trzeba ją umieć przekonać do poświęcenia swojego czasu dla społeczności. Wydaje się mission impossible 
Jest jeszcze taki problem, że aktualnie grubo ponad 90% wydań na BD, które wychodzą w naszej dystrybucji niczym praktycznie się nie różni od wydań zagranicznych. A tychże recenzji jest w sieci pełno - jedne lepsze, inne gorsze w zależności od portalu.
Nie znaczy to jednak, że uważam pomysł z recenzjami wydań BD na filmożercach za poroniony. Zapewne jest pewna grupa osób, które chciałyby poczytać te recenzje po polsku, a nie ma co ukrywać, że poprzeczka jeśli chodzi o rodzimą konkurencję, jest postawiona niziutko. Jest też co nieco wydań o których nie dowiemy się z zagranicy - np. wydania Monolith czy Kino Świat.
Nawet same screeny, prawidłowo zrobione, najlepiej w png (w razie czego służę wiedzą jak je zrobić) mogą mieć dla części osób sporą wartość. Dobra, od tego mamy niedoścignionego porala, ale np. przed ewentualnym zakupem chciałbym zobaczyć chociażby na statycznych screenach jak się prezentuje drugi i trzeci box Martin Scorsese Presents (bo mam obawy) zanim jeszcze będą one dostępne w sprzedaży
Ale tutaj zgaduję, że ciężko byłoby zdobyć kopię do recenzji od wydawcy...

Jest jeszcze taki problem, że aktualnie grubo ponad 90% wydań na BD, które wychodzą w naszej dystrybucji niczym praktycznie się nie różni od wydań zagranicznych. A tychże recenzji jest w sieci pełno - jedne lepsze, inne gorsze w zależności od portalu.
Nie znaczy to jednak, że uważam pomysł z recenzjami wydań BD na filmożercach za poroniony. Zapewne jest pewna grupa osób, które chciałyby poczytać te recenzje po polsku, a nie ma co ukrywać, że poprzeczka jeśli chodzi o rodzimą konkurencję, jest postawiona niziutko. Jest też co nieco wydań o których nie dowiemy się z zagranicy - np. wydania Monolith czy Kino Świat.
Nawet same screeny, prawidłowo zrobione, najlepiej w png (w razie czego służę wiedzą jak je zrobić) mogą mieć dla części osób sporą wartość. Dobra, od tego mamy niedoścignionego porala, ale np. przed ewentualnym zakupem chciałbym zobaczyć chociażby na statycznych screenach jak się prezentuje drugi i trzeci box Martin Scorsese Presents (bo mam obawy) zanim jeszcze będą one dostępne w sprzedaży

Ale tutaj zgaduję, że ciężko byłoby zdobyć kopię do recenzji od wydawcy...
