17-05-2024, 14:44
Wojna o planetę małp (2017) [Blu-ray, napisy]
Wspaniałe zakończenie trylogii Cezara. Wczoraj zrobiłem sobie trzeci seans (kino + 2x powtórka z płyty) i chyba jednak to jest moja ulubiona część. Niby to jej mógłbym zarzucić najwięcej od strony scenariusza (kilka uproszczeń i lazy writingu << po The Batman wnioskuję, że to zasługa Matta Reevesa, który jest świetnym reżyserem, ale nie powinien pisać swoich filmów), ale jest najlepsza wizualnie (brak Oscara za być może najdoskonalsze efekty komputerowe w historii to są jakieś jaja), ma najlepszą muzykę, najwięcej humoru (Bad Ape!) i jest najbardziej emocjonująca. No i choć trwa dłużej od poprzednika (o 7,5-minuty, ale jakby porównać je bez napisów końcowych to o jakieś 11') zlatuje mi zdecydowanie szybciej, nie odczuwam żadnych problemów z tempem, a historia bardziej mnie angażuje.
A przed chwilą wróciłem z kina z Królestwa i też mi się podobało. Trochę lżejszy od poprzedników, ale dobry film przygodowy/SF/post-apo, który choć trwa 145-minut, nie odczułem ich tak, jak przy oglądaniu krótszej Ewolucji. Fajnie, że Disney nie zniszczył chociaż jednej marki, którą przejął (póki co).
Wspaniałe zakończenie trylogii Cezara. Wczoraj zrobiłem sobie trzeci seans (kino + 2x powtórka z płyty) i chyba jednak to jest moja ulubiona część. Niby to jej mógłbym zarzucić najwięcej od strony scenariusza (kilka uproszczeń i lazy writingu << po The Batman wnioskuję, że to zasługa Matta Reevesa, który jest świetnym reżyserem, ale nie powinien pisać swoich filmów), ale jest najlepsza wizualnie (brak Oscara za być może najdoskonalsze efekty komputerowe w historii to są jakieś jaja), ma najlepszą muzykę, najwięcej humoru (Bad Ape!) i jest najbardziej emocjonująca. No i choć trwa dłużej od poprzednika (o 7,5-minuty, ale jakby porównać je bez napisów końcowych to o jakieś 11') zlatuje mi zdecydowanie szybciej, nie odczuwam żadnych problemów z tempem, a historia bardziej mnie angażuje.
A przed chwilą wróciłem z kina z Królestwa i też mi się podobało. Trochę lżejszy od poprzedników, ale dobry film przygodowy/SF/post-apo, który choć trwa 145-minut, nie odczułem ich tak, jak przy oglądaniu krótszej Ewolucji. Fajnie, że Disney nie zniszczył chociaż jednej marki, którą przejął (póki co).
