Ostatnio przewaznie jak oglądam jakieś filmy z lat 80-90 (jadę powtórkę akcyjniaków z Seagalem aktualnie - od Nico po Nieuchwytnego), to praktycznie zawsze z lektorem (szczególnie gdy mam jakieś kultowe tłumaczenia z którymi oglądałem dany film w dzieciństwie), ale wszystko co nowe oglądam tylko i wyłącznie z napisami. Dubbing przejdzie tylko w animacjach. Córa (14 l) też ogląda w taki sposób.
|
Oglądamy filmy z kolekcji...
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości |
