1 godzinę temu
Zgadzam się. Widownia dorosła a wręcz sie postarzała wraz filmami. Próby rozkochownaia młodych w Star Wars coraz mniej skuteczne, jeśli w ogóle.
Ja z kolei dziś skończyłem Czerwony. I utwierdzam się w opinii, że Trzy Kolory to najlepsze czego dokonał Kieślowski (mimo Irene Jacob).
Niedawne powroty do Podwójnego życia i Dekalogu skończyły się definitywnym rozstaniem z tymi tytułami i poszły pod młotek.
Podwójne życie głównie z powodu wyżej wspomnianej, której to drewnianej kreacji nie jestem w stanie już strawić,
podobnie jak powodujących zgrzytanie zębami toporem ciosanych dialogów w Dekalogu.
Ja z kolei dziś skończyłem Czerwony. I utwierdzam się w opinii, że Trzy Kolory to najlepsze czego dokonał Kieślowski (mimo Irene Jacob).
Niedawne powroty do Podwójnego życia i Dekalogu skończyły się definitywnym rozstaniem z tymi tytułami i poszły pod młotek.
Podwójne życie głównie z powodu wyżej wspomnianej, której to drewnianej kreacji nie jestem w stanie już strawić,
podobnie jak powodujących zgrzytanie zębami toporem ciosanych dialogów w Dekalogu.

