16-05-2026, 18:07
Obsession (2026)
- Lubię horrory i z tego powodu +1 do oceny.
- Styl zdjęć, praca kamery, mrok i zgniły kolor obrazka... bardzo fincheresque. +2 do oceny.
- Fabuła, gdzie z prostej historyjki wycisnęli wszystkie horrorowe soki i tak sprawnie to opowiadali, że cały czas chciałem odwracać głowę od ekranu albo przymykać oczy ale jednocześnie nie mogłem się od tego ekranu oderwać. +2.
- Inde Navarrette - gdzie ty się kobieto chowałaś do tej pory... Rola życia i w jakimś lepszym alternatywnym uniwersum w przyszłym roku odbiera za swoją rolę Oscara. Freaky Nikki już jest dla mnie ikoną. +3.
- I na koniec to cudowne uczucie zobaczyć w kinie film, który nawet za trzydzieści lat będzie miał status klasyki gatunku. +2.
Sumując, ode mnie w pełni zasłużone 10/10.
I jak już przez Internet przewali się dyskusja, gdzie jedni będą pisać, że to arcydzieło a inni, że to największe gówno jakie kiedykolwiek widzieli... ja sięgnę na półeczkę po piękne wydanie 4K (najlepiej takie grube, od Second Sight), odpalę projektor i będę sobie ten film oglądał forever and ever... and ever.
- Lubię horrory i z tego powodu +1 do oceny.
- Styl zdjęć, praca kamery, mrok i zgniły kolor obrazka... bardzo fincheresque. +2 do oceny.
- Fabuła, gdzie z prostej historyjki wycisnęli wszystkie horrorowe soki i tak sprawnie to opowiadali, że cały czas chciałem odwracać głowę od ekranu albo przymykać oczy ale jednocześnie nie mogłem się od tego ekranu oderwać. +2.
- Inde Navarrette - gdzie ty się kobieto chowałaś do tej pory... Rola życia i w jakimś lepszym alternatywnym uniwersum w przyszłym roku odbiera za swoją rolę Oscara. Freaky Nikki już jest dla mnie ikoną. +3.
- I na koniec to cudowne uczucie zobaczyć w kinie film, który nawet za trzydzieści lat będzie miał status klasyki gatunku. +2.
Sumując, ode mnie w pełni zasłużone 10/10.
I jak już przez Internet przewali się dyskusja, gdzie jedni będą pisać, że to arcydzieło a inni, że to największe gówno jakie kiedykolwiek widzieli... ja sięgnę na półeczkę po piękne wydanie 4K (najlepiej takie grube, od Second Sight), odpalę projektor i będę sobie ten film oglądał forever and ever... and ever.



No może jeszcze New Nightmare