14-07-2026, 12:57
W poprzedni weekend powtórzyłem sobie jedyną właściwą wersję na Blu-ray. Film - wiadomo, top5 Arnolda i wciąż znakomita zabawa (uwielbiam te hektolitry krwi w scenach strzelanin).
Remaster też bardzo na plus i - ku mojemu zdziwieniu - obejrzałem bez żadnych zmian w ustawieniach tv, mimo silnego turkusowego filtra (po krótkim czasie oczy się przyzwyczaiły). Może następnym razem spróbuję swój "kill the teal mode", jakiego stosuję przy pierwszym Terminatorze.
Remaster też bardzo na plus i - ku mojemu zdziwieniu - obejrzałem bez żadnych zmian w ustawieniach tv, mimo silnego turkusowego filtra (po krótkim czasie oczy się przyzwyczaiły). Może następnym razem spróbuję swój "kill the teal mode", jakiego stosuję przy pierwszym Terminatorze.
