Obecna nasza władza, chyba nawet bardziej niż sfrustrowani uchodźcy (którzy pewnie liczyli, że po przedostaniu się do Europy zobaczą złote miasta, a czują się pewnie jak bohaterowie Aguirre, Gniew Boży), chciałaby te burki nałożyć kobietom. Gorzej, że nie ma zbytniej alternatywy, bo taki Schetyna, tak naprawdę jedną nogą w PiSie. Może Biedroń jakoś to poskleja, może SLD wypieprzy Czarzastego i starych dziadów i się przyłączy, może Razem i Zieloni pójdą na kompromis. Może w Polsce będzie znowu normalnie. Ale chyba nie. Element dostał przyzwolenie na wiele rzeczy, a Polacy mając szansę na zrozumienie kapitalizmu, zmarnowali 30 lat. Wciąż edukacja jest archaiczna, a ludzie niezaradni. Słychać tylko oczekiwania względem Państwa. Na każdym kroku słychać tych, którzy za swoje niepowodzenia życiowe obwiniają innych. A dodatkowo dostali kilka opcji wyboru: Uchodźcy, geje, Soros, układy. Żyjemy w wolnym kraju, mamy narzędzia i możliwości. Macie dzieci, tłumaczcie im ten świat, uczcie zaradności, tolerancji, braku zgorzknienia. Jak ktoś na poziomie 2005 mógł pozwolić dziecku iść na studia humanistyczne, na których tacy delikwenci przedłużali sobie młodość. A teraz te dzieciaki (i o zgrozo ich rodzice) mają pretensje do tego mitycznego Państwa. I teraz Ci ludzie zaufali populistom. Rozumiem, pierwsza dekada po transformacji, ludzie popełniali błędy, dokonywali złych wyborów, a winę mogli zwalić na Balcerowicza. No ale jest już 30 lat po i mało kto pamięta jak kupowało się Zarzewie, w którym były oddzielne plakaty muzyków Europe i łączyło się je w całość
I żeby rozładować trochę to polityczno-uchodzcowe napięcie, bo idą święta, Wczasy w ich świątecznym szlagierze (szkoda, że nie pojawił się na ich tegorocznym debiucie, który jest tak btw moją płytą roku)
I żeby rozładować trochę to polityczno-uchodzcowe napięcie, bo idą święta, Wczasy w ich świątecznym szlagierze (szkoda, że nie pojawił się na ich tegorocznym debiucie, który jest tak btw moją płytą roku)
