12-12-2018, 12:22
(11-12-2018, 19:54)Szczepan600 napisał(a): „Lewactwo” to jedyna, sensowna idea dla tego świata. Każdy to wie :-) Dlatego jedność Europy na start, najlepiej stworzyć jedno państwo. Wywalić religię i inne zabobony, dać wszystkim równe prawa niezależnie od koloru skory, płci czy orientacji. Narzucić nowe normy kulturowe, dietetyczne i ekologiczne... i może wtedy odrobine się poprawi. Inaczej nie ma szans.
Ten post idealnie wręcz opisuje istotę lewactwa i dlaczego jest ono tak obrzydliwe. Dać wszystkim równe prawa i narzucić normy. Dać wszystkim równe prawa i zabronić religii i "innych zabobonów". Heh, ty naprawdę nie dostrzegasz tu absurdu? Dlatego właśnie to lewackie ideololo jest obrzydliwe podwójnie, bo po pierwsze dąży do zamordyzmu, a po drugie jest pełne hipokryzji, bo przy dążeniu do rzeczonego zamordyzmu utrzymuje, że dąży do wolności. Zresztą to wszystko, o czym piszesz, już przerabialiśmy. Nazywało się to bolszewizmem i się nie sprawdziło.
(11-12-2018, 21:36)Ethan napisał(a): Mnie bawi nazywanie mnie lewakiem, ale traktuje to jako komplement, bo to chyba oznacza osobę otwartą na świat, której problemu nie sprawia obcowanie z kulturą wyższą. Wykształconą, radzącą sobie w życiu, tolerancyjną (brak jej tylko dla głupoty, a tej jest dużo), nie proszącą o żadne zasiłki, nie jęczącą jak to jest źle, nie przesiąkniętą tym całym polskim poczuciem winy.
Bawi mnie też próba szufladkowania i tej takiej zero-jedynkowości.
Użytkownik usunięty i Nisfan? Macie Żony?
Wprost przeciwnie, lewak to jedynie osoba, która uważa się, za taką, jak piszesz. A tak naprawdę jest zacofany, nietolerancyjny i głupi. Bo tolerancja nie oznacza tolerowania jedynie mniejszości etnicznych, czy seksualnych. Tolerancja oznacza tolerowanie ODMIENNOŚCI, czyli czegoś, co różni się od twojego światopoglądu, a zatem również patriotów, propaństwowców, osób wierzących, itp. których poglądy ty określasz mianem głupoty. Nie jest sztuką tolerowanie osób o tym samym światopoglądzie, sztuką jest tolerowanie osób o innym, np. dokładnie przeciwnym światopoglądzie. Sądzę, że co do zasady niczym nie różnisz się od troglodyty określającego innych ludźmi mianem "czarnucha", czy "pedała". Oni mają bezpodstawny problem z mniejszościami etnicznymi lub seksualnymi, ty - z osobami wierzącymi lub patriotami.
Bawi cię szufladkowanie? Rozumiem, że w sposób pozytywny, bo sam robisz dokładnie to samo. Ot, choćby szufladkując ludzi przez pryzmat stanu cywilnego. Ja nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie mam w zwyczaju opowiadać o sobie i swoim życiu randomowym ludziom z forum internetowego, ale jednak zwracam na to uwagę, bo to szufladkowanie jest po prostu kolejnym, szablonowym wręcz argumentem, obnażającym lewacką hipokryzję.
Cytat:PS Aby być dokładnym, Polska u podstaw jest pogańska, nie katolicka, a najwybitniejszy Polak w dziejach powiedział znamienne:
"Widziano rządy despotyczne posługujące się tą zasłoną religii w przekonaniu, że była ona najmocniejszą podporą ich władzy; wówczas to wyposażono w sposób możliwie najbogatszy księży kosztem nędzy ludów. Przyznano im najbardziej oburzające przywileje łącznie z zasiadaniem przy tronie. Słowem, do tego stopnia rozmnożono łaski, dobra i bogactwa duchowieństwa, że połowa narodu z tego powodu cierpi i jęczy w nędzy, podczas gdy oni nic nie robiąc opływają we wszystko".
To zależy jak zdefiniujesz Polskę. Bo jako państwo powstała tylko i wyłącznie przy pomocy (lub jak kto woli z wykorzystaniem) kościoła katolickiego i wiary, które spoiły podzielone plemiona słowiańskie. Wcześniej nie było Polski, były plemiona słowiańskie, czasem łączące się w drobne księstewka. One były pogańskie i gdyby takie pozostały, zniknęłyby w mroku dziejów jak Prusowie, czy inni Jaćwingowie. Ponieważ jednak na ziemiach obecnie polskich pojawiło się chrześcijaństwo i odniosło sukces, stało się ono spoiwem dla polskiej państwowości, pozwoliło się jej ukształtować i uzyskać podmiotowość na arenie międzynarodowej. Na tym rola chrześcijaństwa się nie skończyła, bo następnie przyczyniło się do zwalczenia analfabetyzmu - przypominam, że w odległych czasach szkoły były wyłącznie kościelne. A w historii nowożytnej kościół odegrał niebagatelną rolę w obalaniu komunizmu w Polsce.
A co do cytatu, to zwracam jedynie uwagę, że najbardziej despotyczne rządy w Polsce aktywnie religię zwalczały. Kościuszko czasów komunizmu nie dożył, ale kto wie jakie by było jego zdanie, gdyby dożył. Rozumiem, że ty za tymi czasami tęsknisz?
EDIT: a co do UE i idei zjednoczonej Europy, to jest to jak najbardziej słuszna idea. Pod warunkiem jej dobrowolnego wprowadzenia i na demokratycznych zasadach. Czyli w taki sposób, jak to się zaczęło, czyli UE jako wspólnota swobodnego przepływu towarów, ludzi i usług. Niestety obecna UE przypomina bardziej ZSRR-bis i jako taka wkrótce upadnie. I dobrze, bo zamordyzm jest zły pod każdą postacią, nie tylko mającą twarz Stalina, czy Lenina, ale również Junckera, Timmermansa, czy Tuska.
