13-12-2018, 04:42
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2018, 04:46 przez Szczepan600.)
1. Nauka i badania mówią. Określają stan płodu. Życie to szerokie zagadnienie, raczej trzeba szukać odpowiedzi kiedy nazwiemy to człowiekiem. Propozycja 8-12 tydzień na razie wydaje die w miarę sensowna.
2. Tak gadasz jakbyś życia nie znał i myślał, że magiczny kondom uratuje wszystkich. W naszym kraju edukacja seksualna to żart. Ktoś mógł nawet nie słyszeć o antykonctpcji i to fakt. Ktoś mógł dac się zmanipulować, a ktoś inny uwierzyć w mity z neta. Kogoś mogła ona zawieść, a jeszcze u kogoś innego wygrała głupota, popęd i chwila uniesienia... nie widzę tu nic, co by miało zmuszać do rodzicielstwa.
3. Nie wiem co robi ta pani, jak, z kim i co o tym mówi.
4. To ze ty coś mogłeś nie oznacza, że każdy może lub mysi. Pewnie nawet nie rozbiłeś się o połowę problemów jakie może mieć matka która „musi urodzić”. Czemu tak bardzo chcesz ludziom narzucać swój styl życia i odmówić im własnych wyborów? Takie pro-Life kuźwa
5. Ma dwoje (ale nie zawsze w pewnym sensie). Urodzić musi jedno. To już kwestia rozmowy i wsparcia między partnerami. Kobieta ma tu jednak więcej do gadania i to fakt. Bo to ona rzuca więcej na szalę. Nawet nie chce myśleć o obleśnej sytuacji, gdy facet przymusza partnerkę do rodzenia. Zero szacunku dla takich ludzi. W zdrowych relacjach jednak to rozbija się o mniejsze skrajności.
6. Czy oszczędzić i zdecydować? Nie tymi katygoriami w ogóle trzeba tu myśleć. Nikogo nie ma, wiec niczego nikomu nie robisz. Wypisałem ci tylko możliwe drogi. To rak jakbym teraz napisał: Chcesz ich skazać na gwałt w domu dziecka, patologie i samobójstwo w wieku 17 lat, bo decydujesz za kogoś... czysta bzdura i spekulacja. Nikogo nie pozbawiamy niczego i nikogo nie skazujemy. Nikomu nie dajemy, czy odbieramy. Nikogo nie ma jeszcze. Plus to nawet jeżeli to „krzywdy” to w tym układzie są jeszcze rodzice. Oni też czują, przezywają, coś im się daje, odbiera... układ jest moralnie skomplikowany.
7. Konsekwencje często niewymierne do „winy”. Ja jednak eolę układ „jeżeli ktoś nie chce być rodzicem to złego słowa nie powiem”. Życie może na tym polega i dlatego staramy się czynić je łatwiejszym i bardziej elastycznym. Ty chciałbyś je tylko zaostrzyć.
2. Tak gadasz jakbyś życia nie znał i myślał, że magiczny kondom uratuje wszystkich. W naszym kraju edukacja seksualna to żart. Ktoś mógł nawet nie słyszeć o antykonctpcji i to fakt. Ktoś mógł dac się zmanipulować, a ktoś inny uwierzyć w mity z neta. Kogoś mogła ona zawieść, a jeszcze u kogoś innego wygrała głupota, popęd i chwila uniesienia... nie widzę tu nic, co by miało zmuszać do rodzicielstwa.
3. Nie wiem co robi ta pani, jak, z kim i co o tym mówi.
4. To ze ty coś mogłeś nie oznacza, że każdy może lub mysi. Pewnie nawet nie rozbiłeś się o połowę problemów jakie może mieć matka która „musi urodzić”. Czemu tak bardzo chcesz ludziom narzucać swój styl życia i odmówić im własnych wyborów? Takie pro-Life kuźwa
5. Ma dwoje (ale nie zawsze w pewnym sensie). Urodzić musi jedno. To już kwestia rozmowy i wsparcia między partnerami. Kobieta ma tu jednak więcej do gadania i to fakt. Bo to ona rzuca więcej na szalę. Nawet nie chce myśleć o obleśnej sytuacji, gdy facet przymusza partnerkę do rodzenia. Zero szacunku dla takich ludzi. W zdrowych relacjach jednak to rozbija się o mniejsze skrajności.
6. Czy oszczędzić i zdecydować? Nie tymi katygoriami w ogóle trzeba tu myśleć. Nikogo nie ma, wiec niczego nikomu nie robisz. Wypisałem ci tylko możliwe drogi. To rak jakbym teraz napisał: Chcesz ich skazać na gwałt w domu dziecka, patologie i samobójstwo w wieku 17 lat, bo decydujesz za kogoś... czysta bzdura i spekulacja. Nikogo nie pozbawiamy niczego i nikogo nie skazujemy. Nikomu nie dajemy, czy odbieramy. Nikogo nie ma jeszcze. Plus to nawet jeżeli to „krzywdy” to w tym układzie są jeszcze rodzice. Oni też czują, przezywają, coś im się daje, odbiera... układ jest moralnie skomplikowany.
7. Konsekwencje często niewymierne do „winy”. Ja jednak eolę układ „jeżeli ktoś nie chce być rodzicem to złego słowa nie powiem”. Życie może na tym polega i dlatego staramy się czynić je łatwiejszym i bardziej elastycznym. Ty chciałbyś je tylko zaostrzyć.
