13-12-2018, 14:59
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-12-2018, 15:02 przez Szczepan600.)
@Mierzwiak
Teraz jest fajnie :-)
I ja rozumiem, że masz dylemat. Każdy mieć powinien. Ja akurat stanąłem po stronie trzeciej czyli "do czasu", ale jeżeli ty rozpatrujesz to na zasadzie Tak/Nie to twój wybór mnie nie dziwi. Rozumiem go. I tak nawet w swojej opcji uważam, ze to skomplikowane i powinno być ustalane przez całe sztaby naukowe.
Jest już moment, gdy to też drugie ciało w twoim. I ok, to jest problem. rozumiem dlaczego ktoś mógłby chcieć aborcji do ostatniego dnia. Jednakże, mam wrażenie, że danie "marginesu czasu na decyzję" wystarczy w tym aspekcie. Niestety to pewne pozbawienie praw do decyzji "co we mnie siedzi", ale zwyczajnie zaczynają kolidować z prawami innej osoby. Tutaj tolerancja się kończy. Społeczeństwo dało szansę A, B i C... tyle wystarczy i niestety teraz opcja D jest już oddanie do adopcji lub wychowywanie. Niby kłóci się to z moimi słowami o "traumach" itp., ale odsetek byłby już tak mały, a szans tak dużo, że niestety nie może być w tym przypadku idealnie. Patologie się zdarzają. A system jaki ja widzę sprzyjałby ich minimalizacji. Według mnie.
Teraz jest fajnie :-)
I ja rozumiem, że masz dylemat. Każdy mieć powinien. Ja akurat stanąłem po stronie trzeciej czyli "do czasu", ale jeżeli ty rozpatrujesz to na zasadzie Tak/Nie to twój wybór mnie nie dziwi. Rozumiem go. I tak nawet w swojej opcji uważam, ze to skomplikowane i powinno być ustalane przez całe sztaby naukowe.
Jest już moment, gdy to też drugie ciało w twoim. I ok, to jest problem. rozumiem dlaczego ktoś mógłby chcieć aborcji do ostatniego dnia. Jednakże, mam wrażenie, że danie "marginesu czasu na decyzję" wystarczy w tym aspekcie. Niestety to pewne pozbawienie praw do decyzji "co we mnie siedzi", ale zwyczajnie zaczynają kolidować z prawami innej osoby. Tutaj tolerancja się kończy. Społeczeństwo dało szansę A, B i C... tyle wystarczy i niestety teraz opcja D jest już oddanie do adopcji lub wychowywanie. Niby kłóci się to z moimi słowami o "traumach" itp., ale odsetek byłby już tak mały, a szans tak dużo, że niestety nie może być w tym przypadku idealnie. Patologie się zdarzają. A system jaki ja widzę sprzyjałby ich minimalizacji. Według mnie.
