(14-12-2018, 11:21)Bender napisał(a): Co nie miało nic wspólnego z ateizmem jako światopoglądemSugerujesz, że ten system politczny używał ateizmu jedynie jako "narzędzia", że nie podzielał tego światopoglądu? Dziwne to troche. Ci któzy strzelali byli w końću ateistami, zgadza się? Swoją niechęć do wiary (nie tylko poczucie zagrożenia, jakie płynęlo z faktu, że wiara dawała ludziom siłę, jakieś poczucie jedności i przynajmniej częsciowo regulowała ich moralnoćś - co przeszkadzało w realizacji ich wizji świata i społeczeńswta tych co "strzelali.") realizowali w taki a nie inny sposób. To jak dla mnie mieści się w ramach światopoglądu. To nie były czysto polityczne kalkulacje.
(14-12-2018, 11:21)Bender napisał(a): Efekt po 9 miesiącach będzie ten samFakt, ale ja użyłem przymiotnika naturalny. Ty piszesz o zbliżeniu pomiędzy osobą homoseksualną i drugą (tu już bez naczenia, czy homo, czy hetero), a więc poza docelowym związkiem homoseksualnym, poza uczuciami, tylko w celu spłodzenia dziecka. Będzię to akt płuciowy bez wątpienia, ale nie akt miłosny, że tak powiem (myślę, żę zrozumiesz co mam na myśli, trudno to troche opisać). To jak dla mnie już nie to samo.
@Mateusz
Coś chyba silnik się pogubił, jakby chciał post na dwie stronki rozdzielić. Ale już powinno być OK. Usunąłem.
niespotykanie spokojny człowiek
