15-06-2021, 08:27
Szczęsny to jest nieszczęsny bramkarz na mecze otwarcia poza jednym wyjątkiem. Jestem jego przeciwnikiem. Krycha pod formą fizyczną, a co do Ruperta Lowendowskiego - pokazał jaki ma mental gdy się pali, niczym Messi - głowa w dół i pretensje do kolegów, a sam nie potrafił dobrze piłki przyjąć w pierwszej połowie. Gość niewidoczny. Misfit - zieliński w pierwszej połowie był najlepszy z kadry, zniknął dopiero po kartce Krychy. Mi taki wynik pasuje, wszedł mi w typerze, może coś wygram. W sobotę powiedziałem tak: ,,Nie mam oczekiwań, ale i tak mam wrażenie, że będę rozczarowany'' - wiele się nie myliłem.
