Generalnie zgadzam się, dlatego też przyczyn tego jak graliśmy z Meksykiem czy Argentyną w Katarze nie doszukiwałem się głównie w osobie ówczesnego selekcjonera, lecz naszych grajkach.
Po aferze premiowej nie było innego wyjścia jak pożegnać się z Czesławem, słabe jednak jest to, że tylko on za to beknął - stąd też m.in. dzisiejszy mecz oglądałem bez żadnych emocji i w sumie szkoda, że nie skończyło się jakimś wyższym wynikiem, bo tutaj ewidetnie przydałaby się jakaś większa rewolucja w składzie. W każdym razie Santosowi współczuję tego w co się wpakował
Po aferze premiowej nie było innego wyjścia jak pożegnać się z Czesławem, słabe jednak jest to, że tylko on za to beknął - stąd też m.in. dzisiejszy mecz oglądałem bez żadnych emocji i w sumie szkoda, że nie skończyło się jakimś wyższym wynikiem, bo tutaj ewidetnie przydałaby się jakaś większa rewolucja w składzie. W każdym razie Santosowi współczuję tego w co się wpakował
