04-12-2015, 11:09
Pozwolę sobie zabrać głos, bo to mnie się sprawa tyczy. Przeprosiłem Pana Gieferga, wycofałem negatywny punkt reputacji, mój błąd; w epoce Facebooka wszystko się ocenia, takoż uczyniłem, przyznaję - niesłusznie. Utopijna zasada, w myśl której wszyscy muszą być dla siebie przemili może nie być taka właściwa, jak mi się wydaje. Tak więc - proszę potraktować mój przypadek jako odosobniony; taki, który więcej się nie powtórzy.
