(29-07-2026, 19:49)adi90a napisał(a): Też o tym pomyślałem, ale oni skanowali negatywy chyba jeszcze bez efektów specjalnych.
Jeśli skanowali negatywy gotowego filmu, to trochę byłoby dziwne, iż nic tam nie ma, ale nie znam szczerze mówiąc historii Pianisty pod tym kątem. Zresztą CGI to jedno, bo jego jest tam relatywnie niewiele (już pomijam samowolkę operatora, który zrobił to bez uzgodnienia z Polańskim). Problem bardziej leży w tym ziarnie i w tym, że skutek jest taki, iż niektóre ujęcia wyglądają gorzej niż na BD.
