28-06-2021, 10:08
Ja jeszcze przed egzaminem
ale chciałem dodać: nie przesadzałbym jednak z tymi sakramenckimi cenami za kino artystyczne. Śmiem twierdzić, że zdecydowaną większość mojej kolekcji stanowią takie właśnie pozycje, które określiłbym jako artystyczne czy klasyczne, i średnią cenę takiego pojedynczego wydania szacuję na około 70 złotych, a żeby jeden film kosztował więcej niż stówkę, to może parę razy mi się zdarzyło (pomijam Criteriony, ale to się kupuje w przecenach
). No i mamy też trochę polskiej klasyki wydanej w kraju, te wydania też kosztują raczej poniżej 50 zł. Oczywiście to więcej, niż ta granica 35 złotych, którą sobie wyznaczyłeś, ale mimo wszystko sądzę, że za dobry film w dobrym transferze nie jest to wygórowana cena.
Wydaje mi się, że jednak znaczniejszym problemem jest brak wydań z polską wersją językową. Ja akurat bez problemu sobie radzę z napisami angielskimi, ale wiadomo, nie każdemu to wystarcza - i wówczas to jest problem nieco bardziej kłopotliwy niż nieco wyższa cena.
ale chciałem dodać: nie przesadzałbym jednak z tymi sakramenckimi cenami za kino artystyczne. Śmiem twierdzić, że zdecydowaną większość mojej kolekcji stanowią takie właśnie pozycje, które określiłbym jako artystyczne czy klasyczne, i średnią cenę takiego pojedynczego wydania szacuję na około 70 złotych, a żeby jeden film kosztował więcej niż stówkę, to może parę razy mi się zdarzyło (pomijam Criteriony, ale to się kupuje w przecenach
). No i mamy też trochę polskiej klasyki wydanej w kraju, te wydania też kosztują raczej poniżej 50 zł. Oczywiście to więcej, niż ta granica 35 złotych, którą sobie wyznaczyłeś, ale mimo wszystko sądzę, że za dobry film w dobrym transferze nie jest to wygórowana cena.Wydaje mi się, że jednak znaczniejszym problemem jest brak wydań z polską wersją językową. Ja akurat bez problemu sobie radzę z napisami angielskimi, ale wiadomo, nie każdemu to wystarcza - i wówczas to jest problem nieco bardziej kłopotliwy niż nieco wyższa cena.
