Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › O filmach i serialach › Filmy
« Wstecz 1 2 3 4 5 ... 14 Dalej »

The Creator (2023)

Strony (14): 1 2 3 4 5 ... 14 Dalej »
 
Opcje tematu
The Creator (2023)
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,519
Reputacja: 96
   
#1
18-07-2023, 18:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-09-2023, 13:55 przez HAL 9000.)
[Obrazek: thecreator-poster.jpg]

"Twórca" to nowy film SF Garetha Edwardsa, którego polska premiera zapowiedziana jest na 6 października 2023 roku, czyli za niecałe 3 miesiące.

W przeciwieństwie to takich głośnych tytułów jak Avatar czy Diuna, zakrada się do kin niemal niepostrzeżenie, ja w każdym razie usłyszałem o tej produkcji dopiero oglądając pierwszy zwiastun:




Jako że uwielbiam filmy SF, "The Creator" stał się natychmiast moim najbardziej oczekiwanym filmem w tym roku.
Na uwagę zasługuje fakt, że nie jest to żaden remake, reboot, czy jakaś tam kontynuacja, tylko całkiem nowa historia i tak jak już wspomniałem w komentarzach na stronie głównej, jest to złoty okres dla fanów SF, gdyż co roku otrzymujemy jakiś świetny film SF i mam nadzieję że tego nie schrzanią  Tongue





Tak więc czekam z niecierpliwością Smile
[Obrazek: the-creator-nowy-plakat.JPG]


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline ILSA FAUST
IMF
Liczba postów: 512
 
#2
18-07-2023, 18:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-07-2023, 18:59 przez ILSA FAUST.)
Proponuję dopisać w tytule wątku rok wydania oraz reżysera aby nie mylić z innymi filmami.

atuty filmu:
- młody Denzel (jak zagra tak dobrze jak w TENET to mamy to)
- jest klimat Łotra 1
- jest klimat Chappie Blomcampa
- mamy Soundtrack Hansa Zimmera
- będzie STEELBOOK 4K
- będzie soundtrack na VINYLU
- kinowa dystrybucja bez wyłączności na STREAMA (o ile Bob Iger nie zmieni zdania...)
- ekrany IMAX

zagrożenia filmu:
- PG-13 Disney - boję się mocnego skrętu w kino familijne...mocno się boję
- ten dzieciak nie przekonuje mnie w zwiastunie...może w filmie będzie lepiej, taka M3GAN znacznie lepiej się prezentuje jak na Cyborga (AI)
- brak większych nazwisk w obsadzie oprócz młodego Denzela
- słaba promocja jak na razie - zagrożenie dla box office i ewentualnego sequela...jeśli film okaże się tak dobry jak twierdzi HAL

Tak czy inaczej HAL mnie kupił - będę w kinie na Chappie 2....

CREATOR TEAM


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,519
Reputacja: 96
   
#3
18-07-2023, 20:25
Zamieniłem drugi zwiastun na "międzynarodowy", bo ten z polskimi napisami był uszkodzony, za co wszystkich przepraszam - nie oglądałem do końca, bo mam taki zwyczaj, że nie oglądam zwiastunów filmów, na które jestem pewny że pójdę do kina, a już po pierwszej zajawce wiedziałem że idę na to.

Czasami w zwiastunach za dużo pokazują i to się później mści, gdy czekamy w kinie na jakąś scenę, którą sobie upatrzyliśmy wcześniej, a bywa tak że w ogóle jej nie ma  Tongue

Unikanie zwiastunów i różnych materiałów promocyjnych bywa trudne, nie raz i nie dwa musiałem odwracać głowę, albo zamykać oczy w kinie  Big Grin

Pamiętam jak udało mi się całkowicie odizolować od zapowiedzi "The Last Jedi" i pierwszy seans był dużym szokiem, inna sprawa, że po premierze UHD ten film wylądował u mnie na ostatnim miejscu SW, ale to już z zupełnie innych powodów.

(18-07-2023, 18:59)ILSA FAUST napisał(a):  zagrożenia filmu:
- PG-13 Disney - boję się mocnego skrętu w kino familijne...mocno się boję
- ten dzieciak nie przekonuje mnie w zwiastunie...może w filmie będzie lepiej, taka M3GAN znacznie lepiej się prezentuje jak na Cyborga (AI)
- brak większych nazwisk w obsadzie oprócz młodego Denzela
- słaba promocja jak na razie - zagrożenie dla box office i ewentualnego sequela...jeśli film okaże się tak dobry jak twierdzi HAL

Jak dla mnie PG-13 to nie problem, nic w tych fragmentach które widziałem nie wskazuje na mocny skręt w kierunku kina familijnego, ale zdaję sobie sprawę, że to nie będzie hardcore dla dorosłych.
Brak większych nazwisk może działać na plus, są twarze znane i lubiane jak np. Ken Watanabe.
Box office mnie nie interesuje, nie mam udziałów w tym przedsięwzięciu  Tongue
Jak to ma być KLASYK, to musi być najpierw klapa finansowa, która zbuduje legendę, jak to współcześni nie doceniali itd. Big Grin


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline ILSA FAUST
IMF
Liczba postów: 512
 
#4
18-07-2023, 20:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2023, 18:40 przez ILSA FAUST.)
(18-07-2023, 20:25)HAL 9000 napisał(a):  Unikanie zwiastunów i różnych materiałów promocyjnych bywa trudne, nie raz i nie dwa musiałem odwracać głowę, albo zamykać oczy w kinie  

mam podobnie ze zwiastunami - w tym przypadku obejrzałem pół....aby się przekonać....do tego uszkodzenia...więc dobrze że było uszkodzenie - będzie lepiej...

Zwiastun Diuny part two oglądałem z odległości 10 metrów z przymrużonymi oczami....nie mogłem się powstrzymać...
tak było dobrze...znam książki Herberta wiedziałem co mnie czeka - polecam jeśli nie czytałeś - całkiem inny odbiór filmu...

ale wracając do CREATORA:

(18-07-2023, 20:25)HAL 9000 napisał(a):  Box office mnie nie interesuje, nie mam udziałów w tym przedsięwzięciu  
Jak to ma być KLASYK, to musi być najpierw klapa finansowa, która zbuduje legendę, jak to współcześni nie doceniali itd.

życia nam zabraknie jak będziemy ciągle czekać na drugiego Blade Runnera...po 35 lat....(a jest kilka sek. w zwiastunie Creatora jak w Blade Runner Scotta)...więc idę na pewno....
niestety dzisiaj box office to być albo nie być niektórych filmów...Tomek mało co nóg Barbie nie powyrywał...a Oppenheimera chciał wysadzić w powietrze...walka jest ostra...
tydzień przed Creatorem bedą Niezniszczalni 4 (nie moje kino) a tydzień po Creatorze (Scorcese i Di Caprio...tym razem scenariusz mnie nie interesuje zupełnie - nie wytrzymam Zjawy 2 na jedynce z kina chciałem uciekać...
więc jeśli (AI) ma w bazie danych podobny profil typowego widza Creatora ja mój to premiera może się udać....
a więc jest nas dwóch z HAL_em....kto jeszcze pójdzie na Creatora...?
może nawet wybiorę się na IMAX-a....
drugim problemem mogą być pseudo-recenzenci na rotten tomatoes....oraz nagłówki na filmożercach...trzeba to przetrwać i tyle


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,519
Reputacja: 96
   
#5
19-07-2023, 21:05
(18-07-2023, 20:53)ILSA FAUST napisał(a):  znam książki Herberta wiedziałem co mnie czeka - polecam jeśli nie czytałeś - całkiem inny odbiór filmu...

No właśnie, przypomniało mi się że miałem zapytać filmożerców o jedną rzecz, w przypadku "Twórcy" mamy nową historię i wszyscy widzowie będą na starcie na jednakowej pozycji, w przypadku Ahsoki, która jak się wydaje będzie kontynuować wątki z serialu animowanego, część widzów będzie znała wcześniejsze losy bohaterów, a część nie, moje pytanie dotyczy natomiast ekranizacji i adaptacji.
Mam w pracy kolegę, który gdy tylko ogłoszona zostanie premiera filmu na bazie jakiejś książki czy komiksu, natychmiast nadrabia zaległości żeby być odpowiednio przygotowany do seansu.
U tu moje pytanie i wątpliwości, czy takie działanie nie psuje wrażeń z seansu? Czy to ma sens? Jak jest u Was?

U mnie jest tak, że jak znam pierwowzór no to trudno  Big Grin
W tym sensie, że znam fabułę i ciężko będzie o zaskoczenie jak wiem że mordercą jest ogrodnik Big Grin
Mogę tylko podziwiać jak wierna jest ekranizacja albo się czepiać że to nie tak miało być itp.

Jak nie znam pierwowzoru i film mi się spodoba, to dopiero wówczas sięgam po np. książkę.
Oczywiście tu jest pewne niebezpieczeństwo, że film okaże się kiepski i nie sięgnę po świetną książkę, ale wydaje mi się taka strategia bardziej korzystna.
Film z racji pewnych ograniczeń chociażby czasowych, musi być siłą rzeczy bardziej uproszczony, oczywiście dostajemy w zamian kunszt reżysera, kompozytora, autora zdjęć i aktorów.

Myślę, że rzadko kiedy rozczarujemy się sięgając po książkę pod wpływem seansu filmowego, a w drugą stronę jest to bardziej rozczarowujące w ten czy inny sposób.

"Twórca" oczywiście nie powstał w próżni i z pewnością będzie nawiązywał do różnych dzieł literackich czy filmowych, ale interesuje mnie czy sięgnęli byście po książkę teraz, 3 miesiące przed premierą?

Z góry dziękuję za odpowiedź Smile


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline fire_caves
Settling in
Liczba postów: 1,618
Reputacja: 117
 
#6
19-07-2023, 22:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2023, 07:21 przez fire_caves.)
Po pierwsze, to kiedyś filmy robiono tak, żeby były dobre, a nie po to by kogokolwiek zaskakiwały. To jest moda jakichś ostatnich 15-20 lat, (szczególnie , ale wiem, że to jeden z wyróżników kina nowej przygody) gdzie fabuła musi mieć zaskakujące zwroty akcji, żeby przyciągać uwagę widza. Doszło do tego, że skrzętnie ukrywa się szczegóły produkcji, żeby tylko ochronić jakiś drobiazg, który ma stanowić wisienkę na torcie tajemnicy. Będę jak zwykle nudził Star Trekiem, ale tu przypomina mi się JJ Abrams, który zarzekał się, że Cumberbatch gra niejakiego Harrisona a nie żadnego Khana w "Star Trek. W Ciemność". Kłamał. Problem polega na tym, że te filmy tak mocno opierające się na sile zaskakiwania widza nierzadko nie nadają się do powtórnych seansów, bo poza jakimiś swoimi sekretami mają bardzo niewiele do zaoferowania. Tak więc zapoznanie się z książką przed obejrzeniem filmu nie stanowi dla mnie problemu. Co więcej - wiedza o tym co się wydarzy może być dla filmu jego mocną stroną - nie książkowy, ale Titanic jest tutaj bardzo słusznym przykładem.

Drugą sprawą jest to, że adaptacje, nawet te dość wierne, zmieniają często mniej lub bardziej istotne elementy pierwowzoru, próbując lepiej lub gorzej nadać tekstowi źródłowemu nowe znaczenia. Skoro jesteśmy przy szeroko pojętym kinie fantastycznym to mamy Watchmen Snydera i Diunę Lyncha, jako przykłady bardziej i mniej udanych ingerencji w fabułę. Są też filmy, które całkowicie lub chociaż bardzo mocno rozjeżdżają się z pierwowzorem i to też może się udać (Blade Runner) lub zawieść na całej linii (Sędzia Dredd). Tylko od filmowców zależy co się wydarzy.

Zatem odpowiadając na Twoje pytanie - gdybym był zainteresowany tym filmem, to pewnie bym sięgnął. Niestety spodziewam się, że wygląda bardziej obiecująco niż to co finalnie dostaniemy, więc poczekam sobie jak będzie na jakimś streamingu,


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,519
Reputacja: 96
   
#7
19-07-2023, 22:39
Dzięki za odpowiedź, czyli na razie mamy 2:1 (Robert, fire_caves): (HAL 9000) Big Grin

Pisząc o zaskakiwaniu miałem głównie na myśli różnego rodzaju zagadki kryminalne oraz czy będzie "szczęśliwe zakończenie", ale oczywiście fire_caves uświadomił mi że w przypadku takich zwrotów akcji jak w SW gdy dowiadujemy się kto jest ojcem, a kto siostrą itd, tym bardziej wcześniejsza lektura nie byłaby wskazana moim zdaniem oczywiście.

Różnię się również w ocenie produkcji filmowych kiedyś i dziś, ale to już pisałem wcześniej i nie ma sensu do tego wracać  Tongue


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline ILSA FAUST
IMF
Liczba postów: 512
 
#8
20-07-2023, 21:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-07-2023, 22:08 przez ILSA FAUST.)
(19-07-2023, 22:00)fire_caves napisał(a):  Drugą sprawą jest to, że adaptacje, nawet te dość wierne, zmieniają często mniej lub bardziej istotne elementy pierwowzoru, próbując lepiej lub gorzej nadać tekstowi źródłowemu nowe znaczenia. Skoro jesteśmy przy szeroko pojętym kinie fantastycznym to mamy Watchmen Snydera i Diunę Lyncha, jako przykłady bardziej i mniej udanych ingerencji w fabułę. Są też filmy, które całkowicie lub chociaż bardzo mocno rozjeżdżają się z pierwowzorem i to też może się udać (Blade Runner) lub zawieść na całej linii (Sędzia Dredd). Tylko od filmowców zależy co się wydarzy.

i tak oto "fire_caves" dotknął niechcący filmów, które są w moim top 10 ever...
na półce mam książki Blade Runner (elektryczne owce Dicka) oraz Diuna (1-6) więc mogę odnieść w dyskusji, krótko:

(1) Blade Runner - tutaj mamy sytuację przyjęcia tekstu Dicka jako "bazy" do zbudowania świata przez Scotta, w filmie jest więcej geniuszu Scotta niż samego Dicka ...dopiero kolejna lektura książki (a planuję wkrótce) przed kolejną nastą powtórką filmu w kilku wersjach (a planuję wkrótce) odkrywa, że "nadbudowa" Scotta do "bazy" Dicka jest naturalna, oczywista i prorocza...(dzisiejsze pokolenie META ma mniej z człowieka niż NEXUS-6)...

Ten film to mój film nr 001 EVER...więc tylko krótko...

film był klapą finansową, trudna literatura Dicka, szaleństwo Dicka...przypadkowe zlecenie i przypadkowa muzyka Vangelisa, który trochę wszystkiego tam dodał co miał w pamięci syntezatora....coś tam z Chariots of Fire coś tam retro kazał Scott...totalny niewypał...aby zaliczki nie oddawać Vangelis zdaje muzykę...(gdzie tu gwiezdne wojny...pyta Scott...i powstaje wersja orkiestrowa na rynek)....wszyscy próbują ratować film nie do uratowania...każdy liczy straty...

Dick nagle odkrywa, że Harrison Ford dostaje zlecenie na niego...przyznając tym samym światu że jest Androidem...śmierć Dicka...Scott wkleja jednorożca z kultowej Legendy z Tomkiem Kruzem...w kolejnych wersjach...i tu zaczyna się KULT.....kluby sci_fi_....koniec lat 80 tych początek 90 tych rozkwita era VHS i wtedy wszystko staje się jasne - film zostaje kultowym klasykiem a nieudane zlecenie Vangelisa arcydziełem muzyki filmowej...

pytanie czy zlecenie na Dicka które dostał Ford było udane?....

ja w tym czasie pod koniec lat 80 tych walczyłem z Ubikiem, Stygmatami, natknąłem się na elektryczne owce jako małej pojemności przerywnik - tak to ten obłąkany geniusz...jak może wyglądać film...se myślę...wtedy dopiero sięgam po film na jakimś wieczornym paśmie w TV....sam nie wierzę w to co piszę...to były inne czasy dostępu (a raczej braku dostępu) do kultury - i po prostu...TEARS IN RAIN...
potem sięgam do Vangelisa...i tak sięgam po to wszystko do dziś...Alien, Blade Runner, Legenda to wciąż dla mnie najlepszy (ten nostalgiczny) Scott...potem to co zrobił Denis Villeneuve z BR2049 oraz Hanz Zimmer w score...wzniosło odbiór całości świata BR na wyżyny...mojego_sci-fi a Denis to pełnoprawny następca tego najlepszego Scotta...co przypieczętował Diuną...właśnie
...Blade Runner 2099 (niestety jako serial) ale się kręci...zobaczymy co z tego wyjdzie...

(2) Diuna - w tym samym czasie pod koniec lat 80 tych sięgam po Diunę - nie daję rady...do 1/3 książki dotarłem....dla młodego człowieka to za dużo...taki Dick to "lekka literatura" przy Diunie...potem musiałem przez tydzień czytać bardzo lekką literaturę aby jakoś się uleczyć z Herberta (pamiętam te kilka Conanów Howarda naraz...)....ale nie przestaję myśleć o tej książce...Kwisatz Haderach, Muad'Dib...przyprawa....czerwie...nagle gdzieś tam w TV seans Diuny Lyncha....poczułem się "zlinczowany" najgorszym kiczem jaki w życiu widziałem...do dzisiaj mam odruchy wymiotne na samą myśl...mija rok...mija drugi...człowiek nabiera rozumu...cały czas gdzieś ta przyprawa mnie kusi...to raczej fakt nieprzeczytanej książki obok pozostałych mniejszych, większych dzieł sci-fi...tyle nagród a ja nie dałem rady...no i ten lynch...tzn...LINCZ...wracam do książki z upartości...po 3 latach od pierwszej próby i doznaję olśnienia - to jedna z najlepszych książek sci-fi....potem kolejne 2 części...ale pierwsza część zawiera tak bogaty materiał, każdy rozdział wprowadza tyle wątków...tyle postaci...definicji świata....sama ekranizacja Denisa V zawiera może ze 30% książkowej Diuny....ale tak musiało być aby Denis nie podzielił losu Davida...potem gdzieś tam zawiedziony jak wszyscy losem Diuny koło 2005 sięgam po raz drugi do Lyncza ...świat podzielony jest na 2 obozy...(za filmem i przeciwko) zaczynam oglądać...k...a...ale zakalec...nie mogę - nie dam rady...mam książkę w głowie...jak można było taki gwałt poczynić na widzu...mija kilka lat...no i mamy w końcu Dune DV 2021...pół roku przed premierą odświeżam książkę 1 oraz 2 część - siódme niebo...im człowiek starszy tym więcej geniuszu widzi w Diunie...są fotki....są trailery...po Sicario, New Arrivall, BR2049, już wiem że będzie dobrze...ale nie spodziewałem się że aż tak dobrze...sięgam po raz trzeci i ostatni w życiu po lyncha...po ponownej lekturze, ale przed premierą kinową...nie daję rady...takimi wyzwiskami dawno nie rzucałem...przed premierą 20 razy soundtrack zimmera i potem seanse premierowe...padam na kolana...posypuję się przyprawą....zostaję wyznawcą Muad'diba...
szczerze nie wierzyłem że Denis to zrobi...nakręcić film, który nie da się nakręcić....a w part Two zrobi to jeszcze lepiej jak mówi Rebecca Ferguson (tak to ja ILSA FAUST)...Denis zrobi takiego twista w świecie reżyserki i techniki filmowej...popamiętamy długo....wspomnicie me słowa...wiec czekam i oczywiście planuję raz jeszcze książkę łyknąć oraz Dune part one 4K w Dolby Vision ze dwa razy...+ materiały dodatkowe oraz vinyle score + sketchbook po kilkadziesiąt razy...potem muzyka do part two (znowu Zimmer) i seans w IMAX...potem mogę umierać...no poczekam chwilę na Rebel Moon Zacka Snydera...

(3) Dredd - krótko i na temat...w komiksach nie siedzę od 30 lat ...Stallone gdzieś tam było oglądane...nie powala nic a nic...ale REMAKE z 2012 roku po prostu zwalił mnie z nóg...umarłem...takiego wizualnego i sonicznego orgazmu dawno nie miałem...w ogóle nie miałem odniesienia książkowego, ani komiksowego, tylko słaby pre-make ze Sly-em...a...film rządzi na półce w STEELBOOK 4K oraz vinyle ze score oraz vinyle z remixami - drone score...po prostu nie mogę się nadziwić tej sztuce...każde ujęcie to wizyta w muzeum sztuki filmowej...cios w serce że nie ma kontynuacji...nie mogę nawet pisać tak serce me krwawi...
-------------

wracając to pytania HALA 9000 czy sięgnąłbym po książkę przed premierą CREATORA...nigdy w życiu...nie chcę psuć seansu...
napisałby ją nieznany pismak na zlecenie przed filmem...a Disney nie dałby by zgody na wydanie kasy...

po prostu scenariusz musi być tak dobry... aby w tak złych czasach Disney wydał tyle kasy...i to jest NADZIEJA...

Po projekcji CREATORA wszystko się okaże...jak będzie tak dobry jak w zwiastunie to będzie i książka na podstawie filmu i kolejne części...i komiksy...i kubki do kawy...wszystko....pewnie serial na D+...tylko tutaj niestety zadecyduje box-office...i cyferki...ale nikt nam nie odbierze STEELBOOKA 4K...
jak box-office będzie fatalne do pójdzie na D+ i nawet DVD nie wypuszczą...a potem za 2 lata odpis podatkowy i zniknie ze streamu...a HAL 9000 z rozpaczy usunie wątek...tak dzisiaj wygląda marne życie kolekcjonera....

Po prostu HAL 9000 się podjarał jak zobaczył zwiastun a mnie się udzieliło...każdy z nas zobaczył te kilkaset filmów sci_fi z własnej półki w zaledwie 60 sekund...ja nawet Blade Runnera zobaczyłem...(za dużo "przyprawy"...do kawy... chyba)...dlatego proponuję ochłonąć i czekać...na seans...
dużo też powie score Zimmera przed seansem...to będzie muzyka typowo obrazowa...więc będzie przedsmak...
jak po projekcji będzie tak dobrze jak na zwiastunie to idziemy dalej...szturmem...ramię w ramię...w imię nowej rebelii

Podsumowując: czytanie książki przed filmem to często duże ryzyko...a często przygoda...wszystko zależy od sytuacji czy ruszamy książkę klasyka czy książka powstanie na podstawie filmu


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline HAL 9000
FilmoSkop Mod
Liczba postów: 1,519
Reputacja: 96
   
#9
21-07-2023, 16:52
(20-07-2023, 21:11)ILSA FAUST napisał(a):  [...]czy sięgnąłbym po książkę przed premierą CREATORA...nigdy w życiu...nie chcę psuć seansu...
napisałby ją nieznany pismak na zlecenie przed filmem...[...]

Podsumowując: czytanie książki przed filmem to często duże ryzyko...a często przygoda...wszystko zależy od sytuacji czy ruszamy książkę klasyka czy książka powstanie na podstawie filmu

I teraz nie wiem jak sklasyfikować odpowiedź, bo brzmi trochę tak: "jestem za, a nawet przeciw" Smile
Mnie chodziło o sytuację w której "Twórca" jest ekranizacją książki np. Lema, którego jeszcze nie czytałeś  Tongue

Dodam do mojej małej sondy kolejnego kolegę z pracy, który powiedział że nie sięgnąłby po książkę przed seansem, na dodatek przypomniał mi, że bardzo podobał mu się serial "Gra o tron", a najlepsze jest to, że pod wpływem serialu sięgnął po źródło i się rozczarował, twierdzi że dla niego serial jest lepszy, więc mam już pełne spektrum wypowiedzi i żadnego trendu na razie  Tongue
2:2
(Robert, fire_caves) : (HAL 9000, Wojtek)

Jeżeli chodzi o Dicka, to jestem fanem jego twórczości i polecam film A Scanner Darkly (2006), bo to najlepsza jak dotąd ekranizacja jego powieści:




O ile oczywiście, tego nie znasz  Tongue
W każdym razie pięknie udało się uchwycić klimat.
Blade Runner oczywiście 10/10, ale "Czy androidy marzą o elektrycznych owcach?" 100/10  Heart
https://youtu.be/zoNWvmxCwLc?t=1042


♥ J. S. BACH: 1410 CD ♥
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline ILSA FAUST
IMF
Liczba postów: 512
 
#10
21-07-2023, 18:44
(21-07-2023, 16:52)HAL 9000 napisał(a):  I teraz nie wiem jak sklasyfikować odpowiedź, bo brzmi trochę tak: "jestem za, a nawet przeciw" Smile
Mnie chodziło o sytuację w której "Twórca" jest ekranizacją książki np. Lema, którego jeszcze nie czytałeś  Tongue

Jeśli to byłaby ekranizacja LEM-a, której jeszcze nie czytałem to sięgnąłbym po LEM-a najpierw
Jeśli byłaby to ekranizacja Dicka, który Lema równo mocno się obawiał jak Harrisona Forda to sięgnąłbym tym bardziej po Dicka
Ale jeśli to byłaby ekranizacja mało znanego pismaka...bez iluś tam tygodni na liście bestsellerów to najpierw film potem książka
Jeśli byłaby powieść na zlecenie nieznanego pismaka ...jakich wiele np. w kanonie STAR WARS a dopiero potem film - to nigdy w życiu...i taką sytuację założyłem hipotecznie przy Disney-u

Jeśli to byłoby cokolwiek związane z Blade Runnerem - nawet niech to będzie błąd w systemie scenariuszy (AI), zwarcie w serwerze (czytaj wylana kawa) średniej klasy pismaka a film nakręci Denis V to zanim nie zdobędę książki nie pojawię się na premierze...Taka jest siła Blade Runnera...jeśli taką siłą - niech będzie po latach nawet - pochwalić się będzie mógł CREATOR to jesteśmy w domu...


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (14): 1 2 3 4 5 ... 14 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   1 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu