Jestem na trzecim odcinku i niestety zabrakło budżetu, aktorstwa i bóg wie jeszcze czego. Tacy Wikingowie mieli kilka zajebistych postaci, chociaż z sezonu na sezon robiło się słabiej, które ciągnęły serial, tutaj coś tam sklejają, ale głównie ciemno, za szybko, za wolno itd. Serial powinien mieć rytm. Jedyna nadzieja w postaci Wiedzmina, bo on póki co poprawnie.
PS Sapkowskiego nie czytałem i uważam, że nie powinno łączyć się materii książkowej z filmową. Gdyby taki Kubrick próbował "obciągać" Kingowi, nigdy nie stworzyłby tak genialnego Lśnienia.
PS Sapkowskiego nie czytałem i uważam, że nie powinno łączyć się materii książkowej z filmową. Gdyby taki Kubrick próbował "obciągać" Kingowi, nigdy nie stworzyłby tak genialnego Lśnienia.
