Dałem szansę serialowi i obejrzałem 4 odcinki, bo przy 5 już mi oczy wysiadają, to zobaczę jutro. I jak na razie to Jaskier jest najlepszy. Aż się chce śpiewać jego piosenki.
Najlepsze są 2 i 3 odcinek jak na razie.
A z czepiania się to po co było wojsko Cintry, jak wystarczyło spłodzić parę Cirilli, zawrzeszczałyby i posłałyby te całe wojska Nilfgaardu w jakąś rozpadlinę, jaka na końcu I odcinka otworzyła się między nią, a tym Nilfgaardczykiem. I od kiedy to Jaskier był z wiedźminem w czasie uczty u Calanthe? Już nie wspominając o śmierci Myszowora i wizycie nie w tym czasie co trzeba Ciri w Brokilonie. A z wiedźmina zrobiono takiego samego pakera, jak w pamiętnym serialu z 2001 r,, co to nikogo, ani niczego się nie boi, gdzie przed nim wszyscy srają w pory ze strachu, łącznie z królami. A z takiego Foltesta zrobiono idiotę.
PS. Aż mi się trochę szkoda zrobiło Musiała, jak marnie skończył.
Jako rycerz powinien skończyć w walce.
Najlepsze są 2 i 3 odcinek jak na razie.
A z czepiania się to po co było wojsko Cintry, jak wystarczyło spłodzić parę Cirilli, zawrzeszczałyby i posłałyby te całe wojska Nilfgaardu w jakąś rozpadlinę, jaka na końcu I odcinka otworzyła się między nią, a tym Nilfgaardczykiem. I od kiedy to Jaskier był z wiedźminem w czasie uczty u Calanthe? Już nie wspominając o śmierci Myszowora i wizycie nie w tym czasie co trzeba Ciri w Brokilonie. A z wiedźmina zrobiono takiego samego pakera, jak w pamiętnym serialu z 2001 r,, co to nikogo, ani niczego się nie boi, gdzie przed nim wszyscy srają w pory ze strachu, łącznie z królami. A z takiego Foltesta zrobiono idiotę.
PS. Aż mi się trochę szkoda zrobiło Musiała, jak marnie skończył.
Jako rycerz powinien skończyć w walce.
