06-04-2020, 17:42
Klimat to psuje brak różnorodności :-D Tak jakby w fantastycznych krainach i zamierzchłych czasach nie było innych ras :-D LOTR już był za to krytykowany, ale z racji ich powstał jakiś czas temu, puszcza się to płazem... w Hobbicie to mocno wali po oczach i krytyka jaka spadła na film była słuszna. No i w życiu bym tego nie nazwał " agresywne Political Correctness", bo zazwyczaj to tylko... czarnoskóry aktor/aktorka :-D i nic więcej. I czy serio czarny elf tak kogoś boli? Pociągli, czarnoskórzy ludzie już nie są ładni i dostojni czy co :-D
Ale cieszy fakt, że zauważacie większe problemy tego serialu. Bo w końcu, to mizerny produkt. I nie chodzi o niespójność z oryginałem (bo czy ktoś wierzył, że się w ogóle da? Lub ktokolwiek przełoży te "cool" dialogi z książki na ekran 1:1 już był tekścik "zło to zło", który brzmiał tak sztucznie jak to możliwe :-D Nie bawmy się w toksyczny fandom, takie rzeczy się z adaptacji wyrzuca). Ten serial jest zwyczajnie rzemieślniczo źle rozpisany. Od wątków po postacie. I zdecydowanie za mało eksperymentów względem oryginału. Mogli zrobić absolutnie odjechane fantasy na motywach... wyszło mdłe jajco, w okropnej inscenizacji, lokacjach i średniacką choreografią walki (poza Blaviken).
Boli zwłaszcza jak zmarnowano rozwój postaci Jen, po tak długiej nabudowie i jak w zasadzie uśredniono Geralta dając mu ciekawy wątek dopiero gdzieś w ostatnim odcinku, co jest pokraczne. Jaskier to wiadomo uzupełniacz charakteru Geralta. Po prostu Nuda.
Ale cieszy fakt, że zauważacie większe problemy tego serialu. Bo w końcu, to mizerny produkt. I nie chodzi o niespójność z oryginałem (bo czy ktoś wierzył, że się w ogóle da? Lub ktokolwiek przełoży te "cool" dialogi z książki na ekran 1:1 już był tekścik "zło to zło", który brzmiał tak sztucznie jak to możliwe :-D Nie bawmy się w toksyczny fandom, takie rzeczy się z adaptacji wyrzuca). Ten serial jest zwyczajnie rzemieślniczo źle rozpisany. Od wątków po postacie. I zdecydowanie za mało eksperymentów względem oryginału. Mogli zrobić absolutnie odjechane fantasy na motywach... wyszło mdłe jajco, w okropnej inscenizacji, lokacjach i średniacką choreografią walki (poza Blaviken).
Boli zwłaszcza jak zmarnowano rozwój postaci Jen, po tak długiej nabudowie i jak w zasadzie uśredniono Geralta dając mu ciekawy wątek dopiero gdzieś w ostatnim odcinku, co jest pokraczne. Jaskier to wiadomo uzupełniacz charakteru Geralta. Po prostu Nuda.
