Wykresy bitrate wskazują jednoznacznie, że niemieckie i francuskie wydania UHD mają to samo kodowanie. W cyferkach się to troszkę różni z uwagi na to, że Francuz jest 10s dłuższy. U mnie pierwsze sekundy filmu = logo Media Asia, u Ciebie coś w tych pierwszych 10 sekundach musi być dołożone od dystrybutora The Jokers.
U siebie widzę typowe winietowanie w lewym górnym i dolnym rogu, które znika po paru sekundach.
jw. z tą różnicą, że tym razem jest to prawy górny i dolny róg. Po kilku sekundach, w następnym ujęciu, już tego nie ma.
Po lewej stronie widzę może troszkę bardziej widoczny szumik.
Raczej nie, chodziło mi o takie rzeczy jak np. ujęcie w 09:06 gdzie mamy wyraźne obniżenie jakościowe obrazu (ostrość, wygląd ziarna, itp) w stosunku do poprzedniego i następnego ujęcia. A 1:19:40 nawet nie skomentuję (też winietki w lewym i prawym górnym rogu, ale chodzi mi o całokształt).
Mój post sprzed 4 lat, który zacytowałeś, zaczyna się od słów "Pobieżnie zerknąłem na niemieckie UHDki", więc wtedy jeszcze całości filmu nie obejrzałem, a co mogę teraz jeszcze dodać? Cóż, chciałbym aby te filmy wyglądały znacznie lepiej, przede wszystkim odnosząc się do redukcji ziarna i miękkości obrazu, która z reguły ma miejsce w tych filmach w mniejszym lub większym stopniu.
W "As Tears Go By" przynajmniej jest co nieco scen bez założonego "ziarnowego kagańca" i z całkiem niezłą szczegółowością obrazu i je mogę ocenić na szkolne cztery z plusem, miejscami nawet na piątkę. W "2024", "In the Mood for Love" i "Happy Together" jest pod tym względem znacznie słabiej, ale czy to oznacza, że odradzam kupowanie wydań UHD tych filmów? Niekoniecznie, na obu nośnikach mamy podobne przypadłości obrazowe (wyjątek Happy Together, w którym problematyczne sceny są znacznie gorsze na UHD niż na BD), ale do tego na zremasterowanych BD dochodzi więcej potencjalnych problemów z posteryzacją i ogólnie kodowaniem w ciemnych scenach, szczególnie na wyświetlaczach z przeciętną natywną gradacją w SDR i HDR. Pod tym względem niemieckie UHD prezentują się ok na moim LG C7, nie licząc jakichś pojedynczych, chwilowych fragmentów, z tym jednak zastrzeżeniem, że tak jak wcześniej pisałem, filmy HDR10 od niemal samego początku odtwarzam z konwersją do DV na LG - do niedawna robiłem to na OPPO 203, a od ok. roku na Ugoos AM6B+CPM). Po Twoim poście jednak odpaliłem te przytoczone sceny także w HDR10 i na moim kulawym LG C7 jest rzeź (a na BD mega rzeź)
(07-03-2026, 23:14)Kirek napisał(a): 13:17 do 13:48
U siebie widzę typowe winietowanie w lewym górnym i dolnym rogu, które znika po paru sekundach.
(07-03-2026, 23:14)Kirek napisał(a): 26:33 do 27:52
jw. z tą różnicą, że tym razem jest to prawy górny i dolny róg. Po kilku sekundach, w następnym ujęciu, już tego nie ma.
(07-03-2026, 23:14)Kirek napisał(a): lewa strona ekranu przy odpływającym promie 51:40
Po lewej stronie widzę może troszkę bardziej widoczny szumik.
(07-03-2026, 23:14)Kirek napisał(a): pisząc o słabszych ujęciach w wydaniu niemieckim właśnie to miałeś na myśli
Raczej nie, chodziło mi o takie rzeczy jak np. ujęcie w 09:06 gdzie mamy wyraźne obniżenie jakościowe obrazu (ostrość, wygląd ziarna, itp) w stosunku do poprzedniego i następnego ujęcia. A 1:19:40 nawet nie skomentuję (też winietki w lewym i prawym górnym rogu, ale chodzi mi o całokształt).
Mój post sprzed 4 lat, który zacytowałeś, zaczyna się od słów "Pobieżnie zerknąłem na niemieckie UHDki", więc wtedy jeszcze całości filmu nie obejrzałem, a co mogę teraz jeszcze dodać? Cóż, chciałbym aby te filmy wyglądały znacznie lepiej, przede wszystkim odnosząc się do redukcji ziarna i miękkości obrazu, która z reguły ma miejsce w tych filmach w mniejszym lub większym stopniu.
W "As Tears Go By" przynajmniej jest co nieco scen bez założonego "ziarnowego kagańca" i z całkiem niezłą szczegółowością obrazu i je mogę ocenić na szkolne cztery z plusem, miejscami nawet na piątkę. W "2024", "In the Mood for Love" i "Happy Together" jest pod tym względem znacznie słabiej, ale czy to oznacza, że odradzam kupowanie wydań UHD tych filmów? Niekoniecznie, na obu nośnikach mamy podobne przypadłości obrazowe (wyjątek Happy Together, w którym problematyczne sceny są znacznie gorsze na UHD niż na BD), ale do tego na zremasterowanych BD dochodzi więcej potencjalnych problemów z posteryzacją i ogólnie kodowaniem w ciemnych scenach, szczególnie na wyświetlaczach z przeciętną natywną gradacją w SDR i HDR. Pod tym względem niemieckie UHD prezentują się ok na moim LG C7, nie licząc jakichś pojedynczych, chwilowych fragmentów, z tym jednak zastrzeżeniem, że tak jak wcześniej pisałem, filmy HDR10 od niemal samego początku odtwarzam z konwersją do DV na LG - do niedawna robiłem to na OPPO 203, a od ok. roku na Ugoos AM6B+CPM). Po Twoim poście jednak odpaliłem te przytoczone sceny także w HDR10 i na moim kulawym LG C7 jest rzeź (a na BD mega rzeź)
